Zamiast skąpych strojów, założyły długie kombinezony. To przełomowy moment

Niemieckie gimnastyczki w trakcie mistrzostw Europy postanowiły wystąpić w nietypowych, długich strojach. W ten sposób chciały wysłać sygnał młodszym zawodniczkom, że mają one prawo do zakładania takich strojów, w których czują się komfortowo.

To przełomowy moment w historii gimnastyki sportowej. Podczas trwających w Bazylei mistrzostw Europy  niemieckie gimnastyczki, zamiast skąpych strojów, założyły długie kombinezony. To dla nich forma protestu przeciwko seksualnej przemocy w sporcie.

Zobacz wideo Legia Warszawa przestała zaskakiwać rywali. "Jeden schemat jest mocno przewidywalny"

John GeddertJohn Geddert popełnił samobójstwo. Kilka godzin wcześniej został oskarżony o 24 przestępstwa

Niemieckie gimnastyczki protestują. "Jestem dumna, że noszę kombinezon"

Gimnastyczki zwracają uwagę, że wiele zdjęć, które w trakcie zawodów wykonują im fotografowie, wywołuje u nich później poczucie wstydu. Trudno jednak z tym walczyć, gdy latami krążą one później w internecie. - Od czasu do czasu znajduję w internecie swoje zdjęcia, które wcale mi się nie podobają dlatego, że sfotografowano mi krocze. Usunięcie tych zdjęć jest trudne - przyznała jedna z niemieckich gimnastyczek Elisabeth Seitz.

Seitz wspólnie z koleżankami postanowiła zaprotestować. - Jako część niemieckiej narodowej drużyny gimnastycznej jesteśmy wzorem do naśladowania dla wielu młodszych sportowców i chcielibyśmy pokazać im, jak mogą estetycznie prezentować się w innej formie ubioru, nie czując się przy tym niekomfortowo - powiedziała Sarah Voss cytowana przez portal augsburger-allgemeine.de.

W piątek podczas finałów zawodów Elisabeth Seitz i Kim Bui również chcą założyć samodzielnie zaprojektowane i ręcznie uszyte długie kombinezony gimnastyczne. - Chcemy położyć wisienkę na torcie i zaprezentować swoje nowe kostiumy - oznajmiła Sarah Voss.

Seitz z 52,832 punktami zajęła 14. miejsce, a Bui z 52,791 punktami 15. miejsce i obie awansowały do finału, w którym wystąpią 24 najlepsze zawodniczki. - Jestem dumna, że mogę dziś nosić ten kombinezon. Czuję się w nim naprawdę dobrze, jest super wygodny - podkreśliła Voss.

Niemiecka gimnastyczka chciałaby, aby teraz zawodniczki z innych państw dołączyły do ich sprzeciwu. - Cieszymy się, gdy inni dostrzegają trend, który wyznaczyłyśmy. Nasza zmiana kulturowa zaczęła się jakiś czas temu - przyznała trenerka gimnastyczek Ulla Koch.

Przełomowym momentem była sytuacja z zeszłorocznych zawodów, gdy podeszła do niej jedna z zawodniczek i powiedziała, że czuje się naga w zbyt skąpym stroju. Trenerka zareagowała błyskawicznie. - Nasze dziewczyny muszą czuć się dobrze - powiedziała Koch i wypożyczyła długie kombinezony.

Zadłużyła związek i doprowadziła do zawieszenia federacji. Prezes rezygnuje, tłumacząc się pandemią [PATOGIMNASTYKA]Zadłużyła związek i doprowadziła do zawieszenia federacji. Prezes rezygnuje, tłumacząc się pandemią [PATOGIMNASTYKA]

Seitz dodała, że w kobiecej gimnastyce granica między estetyką a erotyzmem jest ciągle przekraczana. - Ludzie muszą zrozumieć, że gimnastyka nie jest po to, by uważać ją za piękną ze względu na skąpe stroje - zakończyła olimpijka z Rio de Janeiro w 2016 r.