Sytuacja w USA coraz gorsza, ale kibice nacierają. Biden: To pomyłka, nieodpowiedzialne

Choć sytuacja epidemiologiczna w Kanadzie mocno się pogarsza, a koronawirusowych infekcji przybywa też w Stanach Zjednoczonych, to wraz z inauguracją sezonu ligi baseballu (MLB), w której grają kluby z tych dwóch państw, kibice zasiądą na obiektach wszystkich 30 drużyn. W Teksasie w komplecie. - To pomyłka - skwitował prezydent USA i poprosił, by zdać się na ekspertów.

Z niedawnego wystąpienia premiera Kanady, Justina Trudeau, przekaz płynął jeden: Nie możemy sobie pozwolić na opuszczenie gardy. Sytuacja jest poważniejsza, niż była. Słowa Trudeau wzmocnił jeszcze medyczny ekspert i doradca rządu dr Peter Jueni. - W Ontario pandemia jest całkowicie poza kontrolą - przekazał w rozmowie z CBS. Te przekazy odzwierciedlają zresztą liczby. Na początku marca dzienna liczba nowych kanadyjskich infekcji dochodziła do 3 tysięcy. Teraz się niemal podwoiła.

W Stanach Zjednoczonych skala problemu jest inna. Tam wzrosty infekcji notuje się od połowy marca. Gdy wydawało się, że dzienną liczbę nowych chorych udało się obniżyć do mniej niż 60 tysięcy, wskaźniki z ostatnich dni dochodzą do 70 tysięcy. Amerykańskie Centra Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) ogłosiły właśnie, iż COVID był w minionym roku trzecią najczęstszą przyczyną śmierci w Stanach Zjednoczonych. Wyprzedziły go tylko choroby serca oraz nowotwory. 

Zobacz wideo

Cała liga z kibicami 

W takiej smutnej koronawirusowej scenerii rusza właśnie nowy sezon MLB, skupiającej ekipy z USA i Kanady. Zakochani w baseballu będą mogli wejść na obiekty wszystkich 30 drużyn występujących w lidze. W wielu przypadkach pierwszy raz od wybuchu epidemii. To, jak będzie wyglądał powrót fanów na trybuny, zależy od decyzji poszczególnych stanów i lokalnych władz. Na razie widać, że kibice mocno tęsknią za rozgrywkami na żywo. COVID ich nie odstrasza. 12 tysięcy biletów na mecz Arizona Diamondbacks sprzedano w 2 godziny. Kiedy okazało się, że po rozluźnieniu stanowych obostrzeń na stadion będzie mogło wejść 20 tys. osób (42 proc. pojemności), dodatkowe wejściówki też rozeszły się jak świeże bułeczki. Na innych obiektach również będą tysiące kibiców. Najwięcej osób zobaczy mecze Atlanty Braves (13,5 tys. czyli 33 proc. pojemności stadionu), Los Angeles Angels (14,8 tys., 33 proc.) Colorado Rockies (21 tys., 42 proc.) czy Houston Astros (20,5 tys., 50 proc.). Władze tego ostatniego klubu mogłyby nie stosować żadnych limitów, bo władze w Teksasie od 10 marca zniósł wszelkie restrykcje – na czele z nakazem zakrywania twarzy i lockdownem działalności usługowej. To wynik spadku nowych zakażeń (obecnie jest ich około 4 tys. dziennie) "Teksas jest w 100 procentach otwarty" - zakomunikował niedawno na Twitterze Greg Abbott, gubernator stanu. To wzbudziło radości jednych i krytykę drugich na czele z politykami, czy osobami z życia publicznego. Zaznaczających, że spadki infekcji się niebawem skończą.

"Jedna tegoroczna katastrofa spowodowana twoimi rękami to za mało?" - odpisała Abbotowi aktywistka i aktorka Patricia Arquette, nawiązując do sporej liczby styczniowych infekcji i zgonów.  

Chociaż Teksas jest w 100 proc. otwarty, to władze Houston Astros na razie restrykcje nałożyły sobie same. W kwietniu będą limitować liczbę fanów na trybunach i przyglądać się epidemiologicznej sytuacji. Krok dalej poszła jednak inna drużyna z tego samego stanu, która wraz ze startem nowego sezonu z decyzji gubernatora postanowiła skorzystać w pełni.

Joe Biden podpisuje dekret wykonawczyBiden rozpoczął nową erę kobiecego sportu. Wszystkie rekordy zostaną wymazane

Biden: To pomyłka 

Texas Rangers na pierwszym meczu u siebie (5 kwietnia z Toronto Blue Jays) chce gościć komplet 40,5 tys. kibiców. 

- Cieszymy się, że nasi fani w końcu będą mogli doświadczyć wszystkiego, co ma do zaoferowania stadion Globe Life Field – oznajmił prezes klubu Neil Leibman. Dodał, że na meczach będzie wymagał jednak od widzów noszenia maseczek. Na razie to jedyny stadion w lidze w całości otwarty dla fanów. Dla porównania Kanadyjczycy, którzy przylecą do Teksasu, na swoim obiekcie w Toronto, w walczącym z epidemią stanie Ontario, mogą wpuścić na swoje trybuny tylko 15 proc. kibiców, czyli nieco ponad tysiąc osób.

Czy Teksas oferuje fanom krok w stronę powrotu do normalności? Dla prezydenta Stanów Zjednoczonych to bardziej pomyłka. Joe Biden pytany o sprawę przez ESPN wyraził swoje wątpliwości dotyczące takiej decyzji. Nie tylko swoje. 

- Władze podjęły taką decyzję, ale myślę, że to pomyłka. Powinny najpierw posłuchać, co do powiedzenia w tej sprawie ma choćby dr. Anthony Fauci (krajowy ekspert od chorób zakaźnych - przyp. red) czy inni naukowcy. Myślę, że to nie jest odpowiedzialne - oceniła głowa państwa.  

Liga zachęca do szczepień

Biden został również zapytany, jak przekonałby amerykańskich baseballistów do szczepień przeciwko COVID? Na razie ta grupa do przyjęcia zabezpieczenia przed koronawirusem wydaje się podchodzić sceptycznie.  

Świat sportu reaguje na zwycięstwo Joe BidenaŚwiat sportu reaguje na zwycięstwo Bidena. Lineker zniszczył system

- Powiedziałbym, że jestem prezydentem Stanów Zjednoczonych i sam zostałem zaszczepiony. Mam ważną pracę, czy przyjąłbym szczepionkę, jeśli byłoby zagrożenie, że ona mnie skrzywdzi? Przeprowadziliśmy kompleksowe badania nad tymi preparatami, potwierdziliśmy ich skuteczność. Musimy dojść do punktu, w którym wystarczająca liczba osób przyjmie szczepionkę, aby zmniejszyć możliwość rozprzestrzeniania się choroby - odparł Biden.

Aby zachęcić baseballistów do szczepień, pewne ułatwienia zaszczepionym zaczęły proponować też same władze ligi MLB.  

Kluby zostały poinformowane, że dla zaszczepionych graczy, trenerów i pracowników przewidziano luźniejsze protokoły sanitarne: umożliwiające swobodne spożywanie posiłków w restauracjach, gromadzenie się w pomieszczeniach i pełen dostęp do udogodnień klubowych. Na razie będą działać zatem dwie wersje regulaminów: jeden dla drużyn pozbawionych pełnego szczepienia, drugi dla zespołów, które w pełni zaszczepione będą miały 85 proc. pracowników. Na razie takim wynikiem pochwaliła się tylko jedna drużyna ligi - St. Louis Cardinals.

Chociaż zdjęcie z zaplanowanego na 5 kwietnia spotkania Texas Rangers i ich pełnego stadionu zapewne obiegną całą Amerykę, kluby z innych stanów na pełne trybuny na razie czekają cierpliwie. Mają nadzieję, że do Rangersów dołączą latem. Tymczasem liga futbolu amerykańskiego (NFL) planuje gościć komplety fanów wraz z nadejściem nowego sezonu, który zaplanowano 9 września.