Magdalena Gorzkowska ujawniła kulisy wyprawy na K2. "Zaczęły wybuchać butle z tlenem"

Magdalena Gorzkowska w programie "Newsroom WP" emitowanym na portalu "Sportowe Fakty" zdradziła dramatyczne szczegóły jej wspinaczki na K2. - W obozie trzecim ludzie musieli stać na zewnątrz. Przez to mają dziś odmrożenia i mogą stracić palce - przyznała alpinistka.

Magdalena Gorzkowska próbowała wejść na szczyt K2, ale to jej się nie udało. Musiała wycofać się z komercyjnej wyprawy. Kilka dni temu Polka została ewakuowana śmigłowcem do Skardu po tym, jak narzekała na silne bóle brzucha i miała wymioty. - Dałam z siebie wszystko. Droga zamieniła się w dramat - napisała Polka. 

Zobacz wideo Jest nagranie z wejścia na K2! Historyczny momen

Sajid, syn zaginionego na K2 Alliego Sadpary,  wydał oświadczenie dot. poszukiwań ojcaNowe informacje spod K2. "Myślę, że zdobyli szczyt, ale nie ma nadziei, że żyją"

-  Zrobiłam, co mogłam, podjęłam próbę zdobycia szczytu w dalekim od ideału stanie zdrowia. Poranek w dniu wyjścia i samopoczucie napawały optymizmem. Niestety wraz z wysokością było tylko gorzej. Zaczęłam zwracać wszystko. Włącznie z wodą, lekami, o jedzeniu nie wspominając - opisywała Polka na swoim Instagramie.

Później powrót Magdaleny Gorzkowskiej do bazy potwierdził również Chhang Dawa Sherp, kierownik agencji Seven Summit Treks, która w tym roku organizuje komercyjną wyprawę na K2. Razem z Gorzkowską ściągnięty do bazy został filmowiec Oswald Rodrigo Pereira oraz pięciu innych himalaistów. - Polka narzekała na silne bóle brzucha, miała wymioty i poprosiła o ewakuację helikopterem - przekazał Jamil Nagri z dawn.com.

Gorzkowska o kulisach dramatycznej wyprawy na K2. "Wszystkim zaczęły wybuchać butle z tlenem"

Polka po powrocie w programie Newsroom WP emitowanym na portalu "Sportowe Fakty" zdradziła dramatyczne szczegóły z wyprawy. - W obozie trzecim, skąd wspinacze mieli atakować szczyt, były trzy namioty, z czego jeden roztargany, jeden na dwie osoby i jeden ledwo działający.  A osób było 20. Do tego temperatura -50 stopni. Oni tam przyszli, by nabrać sił, a walczyli o przetrwanie - opowiadała Polka.

- W obozie trzecim ludzie musieli stać na zewnątrz. Przez to mają dziś odmrożenia i mogą stracić palce. Później okazało się, że regulatory tlenu nie wytrzymują ciśnienia i temperatur. Wszystkim zaczęły wybuchać butle z tlenem - podkreślała Polaka podczas rozmowy z Mateuszem Skwierawskim.

K2 (8611 m n.p.m.), najwyższy szczyt Karakorum, drugi co do wysokości szczyt ZiemiHelikopter ponownie wzbił się na ponad 7000 m. Wciąż trwa akcja ratunkowa na K2

Polka brała udział w wyprawie komercyjnej agencji Seven Summit Treks. Wcześniej jej właściciel - Chhang Dawa - koordynował inną, historyczną wyprawę Nepalczyków, którzy 16 stycznia jako pierwsi stanęli zimą na szczycie K2. Magdalena Gorzkowska ich sukcesu nie powtórzy, ale wyprawa Seven Summit Treks wciąż trwa i niewykluczone, że jeszcze tej zimy ktoś zdobędzie K2

Gorzkowska to była lekkoatletka, wicemistrzyni świata w sztafecie 4x400 metrów z 2016 roku, która wysokie góry zdobywa od trzech lat. Wspięła się już na Mount Everest (8849 m), Makalu (8481 m) i Manaslu (8156 m).