Akcja ratunkowa na K2! Zaginęło trzech alpinistów. "Nie ma żadnych świateł ani ruchu"

Nie ma żadnego kontaktu z trzema wspinaczami, którzy biorą udział w wyprawie na K2. - Właśnie skontaktowałam się z Sajidem na C3. Wyszedł z namiotu sprawdzić, czy jest po nich jakiś ślad. Nie widział żadnych świateł ani ruchu - przekazała żona jednego z zaginionych, Johna Snorriego.

Szerpowie z agencji Seven Summit Treks, która w tym roku organizuje komercyjną wyprawę na K2, nie są w stanie odnaleźć zaginionych wspinaczy. John Snorri, Ali Sadpara i Juan Pablo Mohre wyruszyli na szczyt ponad 35 godzin temu i nie ma z nimi kontaktu. "John, Ali i jego syn Sajid rozpoczęli atak szczytowy o północy czasu pakistańskiego. W rejonie Bottlenecka, czyli charakterystycznego kuluaru powyżej 8000 m n.p.m., Sajid musiał wycofać się ze względu na problemy z działaniem aparatury tlenowej i wrócić do Obozu 3. Z dalszego wchodzenia zrezygnowała również Tamara Lunger, która wspinała się w zespole z Juanem Pablo Mohrem. Finalnie John Snorri, Ali Sadpara i Juan Pablo Mohre połączyli siły i razem kontynuowali wejście" - donosi portal tatromaniak.pl.

Zobacz wideo Jest nagranie z wejścia na K2! Historyczny moment

Atanas Skatow nie żyjeKolejna tragiczna śmierć na K2. Odnaleziono ciało 42-letniego himalaisty

Trwa akcja poszukiwawcza trzech zaginionych alpinistów. "Nie widział żadnych świateł ani ruchu"

Rozpoczęto działania mające na celu zlokalizować zaginionych wspinaczy. Do bazy K2 poleciały helikoptery, które starają się odnaleźć całą zaginioną trójkę. Ich trackery, które powinny podawać bieżące ich położenie, są w tej chwili wyłączone z powodu wyczerpania baterii. 

- W przypadku misji poszukiwawczo-ratowniczej pilot został poinstruowany, aby wznieść się jak najwyżej. Temperatura jest bardzo niska i wiatr wieje z prędkością 35 km/h powyżej wysokości 6500 m. W obozie bazowym zostały przygotowane m.in. butle z tlenem, pokarmy typu "high food" i maski dla dwóch pakistańskich wspinaczy - donosi "Alpine Adventure Guides" na Twitterze.

Od piątku nie ma kontaktu z trzema wspinaczami - napisano na koncie twitterowym "Alpine Adventure Guides". - W tej chwili nie mamy wiadomości od zespołu, odkąd Sajid zszedł z "wąskiego gardła", w którym znajdował się zespół dziś rano. John i Ali są niezwykle silnymi wspinaczami, więc mamy nadzieję, że wkrótce pojawią się na C2 [trzecim obozie pod szczytem] - taką wiadomość przekazała żona Johna Snorriego 5 lutego około północy.

- Właśnie skontaktowałam się z Sajidem na C3. Wyszedł z namiotu sprawdzić, czy jest po nich jakiś ślad. Nie widział żadnych świateł ani ruchu. Ma jedzenie, śpiwór i daje sobie radę. Opublikujemy kolejne wiadomości, gdy tylko coś będziemy wiedzieć - możemy przeczytać w kolejnej wiadomości od żony Johna Snorriego, którą cytuje portal alanarnette.com.

Dziennikarz z Pakistanu rozsiewa fałszywe informacje. "Gdy toczy się walka o ludzkie życie"

Na wielu portalach pojawiają się fałszywe informujące o wejściu zaginionych wspinaczy na szczyt K2. - Ten facet - Jamil Nagri [dziennikarz portalu dawn.com - przyp. red.] - jest odpowiedzialny za rozpowszechnianie fałszywych wiadomości o wejściu na szczyt. Dlatego połowa Pakistanu przesyła gratulacje w chwili, gdy w górach toczy się walka o ludzkie życie. Karykatura dziennikarza - napisano na koncie profilowym na Twitterze "Tatromaniak.pl".

5 lutego pakistański dziennikarz rozsiewał fałszywe informacje, że Muhammad Ali Sadpara został pierwszym pakistańskim alpinistą, który zdobył szczyt K2 zimą i latem.

Na koncie Aliego Sadpary w mediach społecznościowych ukazał się wymowny wpis: - Zatrzymajcie ten nonsens. Nie mamy żadnego bezpośredniego kontaktu z zespołem. Nadal nie znamy ich dokładnego położenia. Fałszywe informacje, które pojawiają się w mediach ,są wstydem dla dziennikarstwa. Proszę módlcie się za nich zamiast strzelać, co jest problemem dla rodzin i społeczności wspinaczkowej - napisano.

Magdalena GorzkowskaOpis akcji Gorzkowskiej na K2 mrozi krew w żyłach. "Zaczęłam zwracać wszystko"

W piątek na K2 doszło do tragedii, po tym jak 42-letni Atanas Skatow zginął podczas zejścia z obozu trzeciego na K2, kiedy zerwała mu się lina. Na szczyt w tym roku próbowała też wejść m.in. Polka - Magdalena Gorzkowska, ale to jej się nie udało. Dwa dni temu została ewakuowana śmigłowcem do Skardu po tym, jak narzekała na silne bóle brzucha i miała wymioty.

Więcej o: