Udany rewanż na Ratajskim za MŚ. "Polski Orzeł" odpadł ze swojego debiutanckiego turnieju Masters

Krzysztof Ratajski po pierwszej rundzie odpadł ze swojego pierwszego turnieju Masters darta w karierze. Australijczyk Simon Whitlock pokonał go 6:2.

To była zemsta za mecz 3. rundy mistrzostw świata w darcie. Wtedy Polak i Australijczyk grali do czterech wygranych setów i gra Ratajskiego była świetna - wygrał 4:0. W turnieju Masters rozgrywa się jednak szybsze spotkania - tylko do sześciu wygranych legów. 

Zobacz wideo Legia jest oszczędna na rynku transferowym. "Musi czekać na okazje"

Simon Whitlock zrewanżował się Ratajskiemu za bolesną porażkę na MŚ

I w tej konfrontacji znacznie lepszy był Whitlock. Ratajski wygrał swojego pierwszego lega, dopiero gdy jego rywal prowadził już 3:0. Na przerwę obaj zawodnicy schodzili przy prowadzeniu Australijczyka 4:1. Polak nawet nie miał okazji do rywalizacji ze swoim przeciwnikiem - przegrał tylko jednego lega, gdy mógł go ubiec przy finiszu. 

TrumpGenialne zagranie Trumpa! "To jest wariat" [WIDEO]

Nadzieja pojawiła się, gdy po siódmym legu Ratajski zmienił wynik spotkania na 2:4 po powrocie na scenę. Ale Whitlock nie dał za wygraną. Był lepszy od Polaka w dwóch kolejnych legach, choć w ostatnim to "Polski Orzeł" mógł szybciej wykonać skuteczny finisz. Przy wyniku 60:40 Polak miał do trafienia podwójną dwudziestkę, ale niestety mu się to nie udało. Tą trafił za to Australijczyk przy trzeciej lotce meczowej i wygrał całe spotkanie 6:2. 

Katastrofa budowlana w ŻurowejKatastrofa budowlana na budowie sali gimnastycznej w Żurowej. Dwie osoby ciężko ranne

Ratajski odpadł w pierwszej rundzie debiutanckiego turnieju Masters

Krzysztof Ratajski, który był rozstawiony z numerem 14 to ćwierćfinalista niedawnych mistrzostw świata. W turnieju Masters zagrał jednak po raz pierwszy w swojej karierze. Ten kończy się dla niego odpadnięciem po pierwszej rundzie. Simon Whitlock rozstawiony z 19 w 1/8 finału zagra z turniejową "trójką" - Szkotem Peterem Wrightem. 

Koronawirus. Lekarze z pacjentem w Belgii, w szpitalu w Liege.Belgia drży przed brytyjską mutacją koronawirusa, bo w większym stopniu atakuje dzieci

Więcej o: