Jedno z najzimniejszych miast na świecie chce zorganizować letnie igrzyska olimpijskie. Jest w tym haczyk

Finlandia chciałaby, aby letnie igrzyska olimpijskie w 2032 roku odbyły się w Salli, najzimniejszym miejscu w kraju. - Szalony pomysł, ale sprawa poważna - tłumaczą pomysłodawcy. Zgłoszenie tej kandydatury to sposób zwrócenia uwagi na globalne ocieplenie.

Salla jest małym miasteczkiem za kołem podbiegunowym. Zimą temperatura sięga tam minus 50 stopni. A średnia temperatura roczna to nieco poniżej zera. A jednak lokalny komitet organizacyjny ogłosił w środę, chciałby się ubiegać o igrzyska letnie, a nie zimowe: w 2032. 

Zobacz wideo Igrzyska w Tokio przełożone. "Słuszna i odpowiedzialna decyzja"

Patrycja Waszczuk odwołuje się od dyskwalifikacji. Patrycja Waszczuk odwołuje się od dyskwalifikacji. "Wizja lokalna toalety nie miała żadnego znaczenia"

Miasto Salla chce zorganizować letnie IO w 2032 roku. "To szalony pomysł"

- To szalony pomysł, ale sprawa jest poważna. Nasz zamiar jest jasny: chcemy, aby Salla pozostała taką, jaką jest obecnie, czyli zimną i pełną śniegu. Ale nasze lata robią się coraz cieplejsze, nasze zimy coraz krótsze. Salli grozi, że przestanie być Sallą jaką znamy - powiedział Erkki Parkkinen, burmistrz Salli. Stąd właśnie pomysł zgłoszenia kandydatury do organizowania igrzysk letnich, jako ekologicznego happeningu. Ta akcja ma uzmysłowić ludziom, że jeśli - jak mówi burmistrz - będziemy siedzieć i nic nie robić w sprawie globalnego ocieplenia, to wkrótce naprawdę stanie się wyobrażalne, że nawet Salla będzie mogła organizować igrzyska letnie. 

O organizacji letnich igrzysk 2032 myślą już Dauha, Bombaj i Zagłębie Ruhry. Zgłoszenie Salli należy traktować z dystansem. Ale film promocyjny kandydatury już jest gotowy.

 

Pojawił się też nieoczekiwanie kandydat do zastąpienia Tokio w roli gospodarza igrzysk przeniesionych na 2021 rok (od 23 lipca do 8 sierpnia), choć i to zgłoszenie trzeba potraktować z przymrużeniem oka. Ponieważ pandemia koronawirusa ciągle utrudnia plany organizatorów z Japonii, Jimmy Patronis, odpowiadający za finanse stanu Floryda, napisał do Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego list z prośbą, by igrzyska przenieść awaryjnie do jego stanu. Patronis zapewnia, że Floryda jest gotowa.

Igrzyska w Tokio. "Poradzimy sobie z wszelkimi wymogami bezpieczeństwa"

Kilka dni temu świat obiegła informacja podana przez "The Times", jakoby japońskie władze planowały odwołanie nadchodzących igrzysk olimpijskich w Tokio.

- Z doniesień medialnych wynika, że przywódcy Japonii są mocno zaniepokojeni pandemią. Nadal jest zatem czas na wysłanie zespołu selekcyjnego na Florydę, aby spotkać się z przedstawicielami władz stanowych i lokalnymi w sprawie organizacji igrzysk. Odwołanie ich byłoby dla sportowców gorzką pigułką. Poradzimy sobie z wszelkimi wymogami bezpieczeństwa - czytamy w liście Patronisa.

Pandemia koronawirusa. Siłownia Fitness Point w galerii MM - działa w czerwonej strefie, ćwiczą tylko 'sportowcy przygotowujący się do zawodów'. Poznań, 19 października 2020Właściciele i klienci klubów fitness nie muszą się bać mandatów. "To rząd działa nielegalnie"

Japonia zmaga się ze wzrostem liczby zakażeń koronawirusem. Sytuacja w kraju jest najgorsza od startu pandemii, choć i tak jest dużo lepsza niż w innych państwach. W Tokio i dziesięciu innych prefekturach od początku stycznia obowiązuje stan wyjątkowy.

Więcej o: