Nepalczykom, którzy weszli na K2, wciąż mało! Zamierzają pójść śladami polskich gigantów himalaizmu

Grupa Nepalczyków, która 16 stycznia zdobyła po raz pierwszy zimą szczyt K2, planuje już zdobycie kolejnego szczytu. Decyzja na temat rozbicia bazy pod Manaslu ma zapaść w ciągu najbliższych godzin.
Zobacz wideo Jest nagranie z wejścia na K2! Historyczny moment

16 stycznia grupa 10 Szerpów po raz pierwszy w historii weszła zimą na szczyt K2. Kierownik wyprawy Seven Summit Treks najpierw wrzucił zdjęcie jednego z himalaistów, Sony Sherpy, na Facebooka, Twittera oraz Instagrama. Opisał je następująco: "Cześć wszystkim ze szczytu K2, po raz pierwszy zimą! To pierwsze zdjęcie z zimowego wejścia na K2. Wspinacz Sona Sherpa trzymał baner Seven Summit Treks na szczycie K2 16 stycznia 2021 roku o godzinie 16:58 czasu lokalnego". Był to ostateczny dowód wielkiego sukcesu Nepalczyków.

Tak Nepalczycy weszli na szczyt K2Jest nagranie z historycznego wejścia na K2! Idą ramię w ramię, śpiewają [WIDEO]

Jak informuje Fenando Perez z "El Correo", który jest w bazie, kilku z Nepalczyków, którzy 16 stycznia zdobyli szczyt K2, chcą wybrać się jeszcze tej zimy pod Manaslu i zaatakować kolejny szczyt. Decyzję o tej próbie mają podjąć w ciągu najbliższych kilku godzin. Jeśli zdecydowaliby się na ten krok, atakowaliby szczyt, znajdujący się na wysokości 8156 m n.p.m., który jako pierwsi zimą zdobyli Maciej Berbeka i Ryszard Gajewski. Polacy zdobyli Manaslu 12 stycznia 1984 r., nie korzystając z tlenu w butli.

Manaslu to szczyt bardzo popularny wśród polskich himalaistów. Od czasów Berbeki i Gajewskiego, szczyt zdobywali m.in. Krzysztof Wielicki, Jerzy Kukuczka, Kinga Baranowska (jako pierwsza Polka), Andrzej Bargiel, czy Magdalena Gorzkowska. Jako ostatni Polacy szczyt zdobyli Paweł Michalski, Paweł Kopeć i Marek Olczak, którzy stanęli na nim 28 września 2019 roku.

Zdobył K2 bez tlenu. Postrzelony niegdyś komandos. Nie stać go było nawet na klapki

Postrzelony komandos, który swą elitarną jednostkę zostawił dla gór. Choć kiedyś nie miał na klapki, potem zebrał kilkaset tysięcy funtów i ruszył na podbój czternastu ośmiotysięczników. Wspinał się, pomagał innym, relacjonował wyprawy, a swój rekordowy wyczyn uwiecznił na plecach. Po zimowym wejściu na K2 bez dodatkowego tlenu Nirmal Purja może być jednym z nielicznych Nepalczyków, którego imię świat zapamięta na długo - pisze Kacper Sosnowski o jednym z członków dziesięcioosobowej ekipy.

Więcej o: