Sasin jedzie do Krakowa. Liczą, że przywiezie worek pieniędzy na igrzyska

Kraków czeka na gwarancje rządowe w zakresie inwestycji związanych z organizacją igrzysk europejskich w 2023 roku. Jak dowiedział się Sport.pl, 21 stycznia wicepremier Jacek Sasin przyjedzie do stolicy Małopolski na rozmowę.

- Jak informuje Janusz Kozioł, pełnomocnik prezydenta Krakowa ds. rozwoju kultury fizycznej, spotkanie z premierem Jackiem Sasinem odbędzie się w Krakowie 21 stycznia. Udział wezmą prezydent Krakowa, marszałek województwa małopolskiego, przedstawiciele Polskiego Komitetu Olimpijskiego oraz zespoły robocze każdej z zainteresowanych instytucji - przekazała nam Joanna Korta z Wydziału Komunikacji Społecznej Urzędu Miasta Krakowa.

Zobacz wideo "Odłóżmy na bok liczby i gabloty. To jest najlepszy piłkarz na świecie"

Kraków czeka na konkrety

Wicepremier Sasin jest odpowiedzialny w imieniu rządu za organizację igrzysk. Zapewniał, że władza przekaże stolicy Małopolski środki na inwestycje przy organizacji zawodów. Kraków został wybrany na gospodarza w maju zeszłego roku, a mimo to prezydent miasta Jacek Majchrowski nadal czeka na konkretne informacje od ministra aktywów państwowych. W końcu sam wysłał do niego list. Wymienił w nim najważniejsze dla Krakowa inwestycje, na które potrzebuje rządowych pieniędzy. Pod koniec grudnia portal sport.lovekrakow.pl podał: "Władze Krakowa ponad miesiąc czekały na odpowiedź wicepremiera Jacka Sasina w sprawie współpracy przy okazji igrzysk europejskich. List nic nie zmienia w najważniejszej kwestii - gwarancji rządowych nie było i nie ma."

Wicepremier poprosił w liście o rozmowę. Do spotkania w końcu dojdzie, ale pytanie, czy i jak to przełoży się na konkrety. Władze Krakowa czekają na umowę z rządem w sprawie inwestycji (dofinansowanie w wysokości około 80 procent kosztów). Portal sport.lovekrakow.pl dodawał, że przedstawiciele rządu mieli sugerować krakowskim urzędnikom, by zmniejszyć zakres inwestycji. W innym wypadku impreza może powędrować do Wrocławia.

Kontrowersje wokół igrzysk

Burza wokół igrzysk europejskich w Polsce trwa od kilku miesięcy. Kraków okazał się bezkonkurencyjny. Nikt inny nie chciał za dwa lata organizować igrzysk. Zgłoszona została tylko stolica Małopolski. W Ministerstwie Aktywów Państwowych powstało Biuro Koordynacji Igrzysk Europejskich 2023. - Będzie to możliwość pokazania, że Polska jest dzisiaj krajem, który jest w stanie tego typu igrzyska i tego typu imprezy sportowe organizować. Możemy pokazać nasz rozwój, pokazać Polskę od tej prawdziwej, dobrej strony - powiedział Sasin w wywiadzie dla Radia Maryja i Telewizji Trwam.

Dramat Anże Laniska w kwalifikacjach w Bischofshofen. Dramat Anże Laniska w kwalifikacjach w Bischofshofen. "Wszystko się zawaliło"

Minister sportu belgijskiego regionu Flandria Ben Weyts skrytykował decyzję Europejskiego Komitetu Olimpijskiego (EOC) o przyznaniu Małopolsce igrzysk europejskich. Weyts zwrócił uwagę, że wybór ten jest "ewidentnie niezgodny z ideą olimpijską". Jako powód podał deklarację sejmiku województwa o strefie wolnej od LGBT. - "Kolejni europejscy politycy twierdzą, że stanowisko Małopolski wobec osób LGBT sprawia, że jest to nieodpowiednie miejsce na igrzyska" - informowała agencja Reuters.

Zawody odbędą się w dniach 9 - 25 czerwca 2023 roku. Przyjadą reprezentacje z 50 państw. Pierwsza tego typu impreza miała miejsce w 2015 roku w Baku, stolicy Azerbejdżanu. Kolejna cztery lata później w białoruskim Mińsku. Nie startowali w nich najlepsi sportowcy. W Polsce nie zobaczymy m.in. rywalizacji lekkoatletów.

Media: Lech może sprowadzić kolejnego Szweda. W Poznaniu trafiłby na swojego byłego kolegęMedia: Lech może sprowadzić kolejnego Szweda. W Poznaniu trafiłby na swojego byłego kolegę

- Polski rząd nie wyliczył jeszcze kosztów, ale Holandia, która miała organizować drugą edycję imprezy, oszacowała, że na igrzyska będzie musiała wydać 57,5 mln euro. Ostatecznie Holendrzy z organizacji IE się wycofali, gospodarzem imprezy została Białoruś - informowała "Gazeta Wyborcza".