Marian Ziółkowski nowym mistrzem KSW! Ciężko znokautował Romana Szymańskiego

Marian Ziółkowski udanie zrewanżował się Romanowi Szymańskiemu w walce o zwakowany pas kategorii lekkiej, kopnięciem na wątrobę w 4. rundzie nokautując poznaniaka.

Roman Szymański (13-5) - Marian Ziółkowski (21-8-1) to był walka o pas kategorii lekkiej podczas gali KSW 57.

Zobacz wideo Narkun: Może jestem chudy, ale jak przypier***, to będzie grubo

Runda 1:

Marian Ziółkowski mocno zaatakował Romana Szymańskiego, wyprowadzając wiele ciosów. Próba ataku Szymańskiego, doskonale jednak obszedł ofensywę Ziółkowski. Latający frontkick w tułów w wykonaniu Mariana. Prosty Ziółkowskiego, odpowiedź dwoma ciosami Romana. Dobre skrócenie dystansu i podwójny lewy po stronie poznaniaka, chęć ustrzelenia przeciwnika lewym cepem. Potrójny lewy Szymańskiego, jab na tułów, prawy Mariana. Lowkick zawodnika trenującego w WCA, lewy prosty. Kombinacje poznaniaka, zepchnięcie rywala na siatkę, który doskonale wyszedł z opresji i powrócił na środek klatki. Dobre skrócenie dystansu w wykonaniu Romana i kilka ciosów. Kolejne niskie kopnięcie wylądowało na wykrocznej nodze Szymańskiego, który po raz trzeci ruszył z serią krótkich prostych, na co był przygotowany rywal. Niskie i wysokie kopnięcie w wykonaniu Ziółkowskiego, szarża sierpami po stronie Romana, choć oponent doskonale schodził z linii ciosów. Lewy prosty i lowkick w wykonaniu Mariana. Kolejny latający frontkick po stronie zawodnika z Warszawy, niecelna szarża Romana.

Osiem punktów w siedmiu meczach. Szeroka ławka to coś, co w Lechu nie istniejeOsiem punktów w siedmiu meczach. Szeroka ławka to coś, co w Lechu nie istnieje

Runda 2:

Kombinacja ciosów prostych Mariana Ziółkowskiego. Doskonałe odskakiwanie poza zasięg przeciwnika. Kolejna szarża ciosami prostymi, z lewej ręki w wykonaniu Romana Szymańskiego. Dobry celny prawy zawodnika z Czerwonego Smoka. Celne lewe proste Mariana, nos Romana przypominał już kolorami pomidora. Nie zniechęcało to jednak zawodnika z Poznania, który stale próbował mieszać serie prostych z jabami na tułów. Świetne odskakiwanie od ciosów Szymańskiego w wykonaniu warszawiaka. Ogromna szybkość po stronie Mariana. Szymański obszernymi ciosami ranił głównie powietrze. Jab na tułów po stronie Romana, niskie kopnięcie Ziółkowskiego. Kombinacja z mieszaniem płaszczyzn Szymańskiego. Marian konsekwentnie kłuł przeciwnika lewym prostym. Latające kolano warszawiaka! Roman kompletnie bezradny, zupełnie inaczej jak w poprzednim pojedynku między oboma zawodnikami.

Runda 3:

Próba ciosu na tułów po stronie Szymańskiego, doskonałe zejścia w bok w wykonaniu Mariana. 1-2 Szymańskiego, kolejne niskie kopnięcia Mariana. Próba zejścia do nóg w wykonaniu zawodnika z Poznania. Dwa kopnięcia celowane w tułów w wykonaniu zawodnika trenującego w Czerwonym Smoku. Szymański zaczął używać sporo kopnięć. Świetna praca na nogach Ziółkowskiego. „Golden Boy” wyczekiwał na moment, kiedy rywal oprze cały ciężar ciała na wykrocznej nodze, aby ponownie potraktować ją kopnięciem. Kolejna nieudana próba zejścia po nogi w wykonaniu poznaniaka. Niesamowicie skuteczna obrona zapaśnicza po stronie Mariana. Dwa kopnięcia Romana, ciosy. Świetny prawy warszawiaka w połączeniu z lewym prostym. Prawy na odejściu, krótki, w wykonaniu Mariana. Latający frontkick na tułów zawodnika z WCA. Dobra i celna akcja Szymańskiego. 1-2 Mariana. Kolejne potwornie mocne kopnięcie na łydkę po stronie „Golden Boya”. Frontkick na głowę w wykonaniu Mariana na koniec rundy.

Runda 4:

Szarża ciosami prostymi w wykonaniu Romana. Marian spróbował dwóch kopnięć, kolejno niskiego i wysokiego. Szymański w geście rozpaczy spróbował obalenia rywala, zepchnął rywala pod siatkę, próbując wybrać jego nogę, choć defensywa zawodnika z Warszawy niesamowicie imponowała. Dobre zerwanie przez Mariana w konkluzji uchwytu, w którym bezradny do dalszych działań był poznaniak. Jedno z kopnięć warszawiaka doszło do krocza przeciwnika. Po chwili przerwy, gdy walka została wznowiona, Szymański ponownie ruszył do klinczu pod siatką, szarpiąc jedną nogę przeciwnika. Walka powróciła do stójki, na środku klatki, tam jednak nadal przewaga należała do Mariana. Kolejne uderzenia Ziółkowskiego dochodziły do głowy rywala. Wysokie kopnięcie „Golden Boya” doszło do głowy przeciwnika. Po kopnięciu w wątrobę Roman Szymański zwalił się nieprzytomny na matę, Marian zaczął świętować, ale sędzia zaspał i potrzebne było kilka ciosów na głowę, aby zmusić go do przerwania.

W ten sposób Marian Ziółkowski wypełnił wakat na tronie kategorii lekkiej, po Mateuszu Gamrocie i udanie zrewanżował się Szymańskiemu.

Sane wszedł na boisko, ale grał tak fatalnie, że Flick go zmienił. Sane wszedł na boisko, ale grał tak fatalnie, że Flick go zmienił. "Dlatego Guardiola puścił go do Bayernu"

Więcej informacji o sportach walki na portalu Inthecage.pl