"Juras" pokonał koronawirusa. "Mam swoje zdanie w tym temacie". Ważna deklaracja

- W moim przypadku bez dramatu. Trzy dni gorączki, utrata smaku i węchu kilka dni i ogólnie brak siły na wstawanie z łóżka - napisał na Facebooku Łukasz "Juras" Jurkowski. Zawodnik MMA przeszedł koronawirusa.

Druga fala koronawirusa uderzyła w Polskę z wielką siłą. Od kilku dni liczba dziennych zarażeń nie spada poniżej 20 tysięcy. Od początku pandemii w naszym kraju łącznie koronawirusem zaraziło się ponad 600 tys. osób. Zmarło ponad 9 tys. 

Zobacz wideo Potencjalni rywale Khalidova. "To się musi wydarzyć. W polskim MMA wszyscy chcą tej walki"

Marcin Różalski pokazał się po walceRóżalski odpowiada kibicom. "Bardzo przepraszam, że nie zginąłem w ringu"

Łukasz Jurkowski wygrał walkę z koronawirusem. "W moim przypadku bez dramatu"

Jakiś czas temu do statystyk osób zarażonych dołączył Łukasz "Juras" Jurkowski. Zawodnik MMA na szczęście walkę z koronawirusem wygrał, a teraz postanowił o niej opowiedzieć. - Dopadło i mnie więc warto podzielić się spostrzeżeniami. W moim przypadku bez dramatu. Trzy dni gorączki, utrata smaku i węchu kilka dni i ogólnie brak siły na wstawanie z łóżka - napisał na Facebooku.

I dodał: W sumie już po tygodniu czułem się dobrze. Odizolowałem się od wszystkich na kilkanaście dni (poza moją Pauliną, która też już przeszła wirusa) i jutro wracam już do pracy. Aktualnie już wszystko ok poza tym, że trochę ciężkie płuca i szybko się człowiek męczy.

- Wiem, że wielu ludzi przechodzi dużo gorzej i życzę im dużo zdrowia. O całej medialnej panice pisać nie będę, mam sprecyzowane zdanie w tym temacie. Nie zmieni go nawet własne doświadczenie w temacie - przyznał Jurkowski.

39-latek przyznał także, że przez chorobę nie ma szans, by w tym roku jeszcze trenował i walczył. - Niestety z racji zerowej formy w tym momencie do klatki w tym roku już nie wejdę. Do końca roku poświęcę czas na powrót do formy. Nie ma tego złego jednak, gdyż poświęcę ten czas na przygotowanie trzech akcji krwiodawstwa mojej fundacji Krwawy Sport! Czas wrócić do gry - zdradził.

- W dobie walki z wirusem potrzebne jest osocze ozdrowieńców, więc z przyjemnością sam oddam ponownie. Na dniach info. Na bank jeszcze w tym miesiącu spotkamy się w Łodzi, grudzień Warszawa i... dogrywam to jeszcze. Szykujcie się kochani aby wspomóc krwią tych, którzy potrzebują jej. Nie tylko chorzy na koronowirusa, bo w dobie tego szaleństwa zapominamy o tym, że są inne choroby. Takie czasy. Działam i daje znać, a Wy szykujcie się abyśmy licznie spotkali się w Waszych stacjach krwiodawstwa - zakończył.

Zdjęcie promujące galę KSW 56, która odbędzie się 14 listopada 2020 roku. Źródło: Twitter (cc KSW_MMA)Karta walk KSW 56. Starcie gigantów wydarzeniem wieczoru