Horała straszy "niskimi sufitami". Polska Federacja Fitness od razu odpowiada

- Ludzie się pocą, jest duża wilgotność powietrza, transmisja jest większa. Zazwyczaj siłownie mają niski sufit i nie są gabarytów hal sportowych - w rozmowie z Polsat News powiedział wiceminister infrastruktury, Marcin Horała, który skomentował w ten sposób zamknięcie siłowni i klubów fitness. Polska Federacja Fitness odpowiedziała mu błyskawicznie.

W czwartek premier Mateusz Morawiecki i minister zdrowia Adam Niedzielski byli kategoryczni: - Wciskamy hamulec. Wciskamy go z całej siły - ogłosili zgodnie. Dla świata sportu od soboty miało to oznaczać zawody bez publiczności. Dla basenów, aquaparków i siłowni - lockdown. Chwilę później okazało się, że od wyłączania sportowych placówek są wyjątki. Ustawodawca zgodził się bowiem, by na basenach, siłowniach czy centrach fitness odbywały się zawody i zajęcia sportowe. W sobotę odbył się protest przeciwko rządowym pomysłom, a w poniedziałek przedstawiciele branży fitness spotkali się z Jarosławem Gowinem i byli dobrej myśli. Po poniedziałkowym spotkaniu branża fitness wierzyła, że od soboty będzie mogła otworzyć ponownie swoje lokale. Okazuje się jednak, że tak się nie stanie.

Zobacz wideo Marek Papszun tłumaczy tajemnice sukcesu Rakowa. "Polska jest zacofana w szkoleniu" [SEKCJA PIŁKARSKA #68]

Wiceminister infrastruktury skomentował zamknięcie siłowni. "Transmisja jest większa"

Po poniedziałkowym spotkaniu branża fitness wierzyła, że od soboty będzie mogła otworzyć ponownie swoje lokale. Okazuje się jednak, że tak się nie stanie. Zamknięcie siłowni i klubów fitness skomentował Marcin Horała. - Specjaliści chorób zakaźnych i inspektorzy z Głównego Inspektoratu Sanitarnego doradzili, by zamknąć siłownie i kluby fitness dlatego, że jest stwierdzone, że tam, gdzie jest stosunkowo nieduże pomieszczenie, ludzie się pocą, jest duża wilgotność powietrza, transmisja jest większa - przyznał wiceminister infrastruktury.

I dodał: Zazwyczaj siłownie mają niski sufit i nie są gabarytów hal sportowych – stwierdził. Na odpowiedź przedstawicieli branży nie trzeba było długo czekać.

Siłownia (zdjęcie ilustracyjne)Siłownia "zamieniła się w kościół" i robi spotkania religijne. "To nie jest największy absurd"

Branża fitness reaguje na słowa wiceministra

Na słowa wiceministra infrastruktury szybko zareagowała Polska Federacja Fintess, zamieściła specjalne oświadczenie, z hashtagiem #NiskieSufity. "Pan Minister Marcin Horała prawdopodobnie ma inną wizję naszych obiektów, która może wynikać z często błędnej definicji obiektu, jakim jest siłownia czy też klub fitness".

"Na szali obecnie znajduje się dziesiątki tysięcy miejsc pracy, przyszłość tysięcy przedsiębiorców oraz milionów naszych klientów. Wiele problemów naszej branży wynika z prostej przyczyny – błędnej kategoryzacji naszego sektora. Panie Ministrze, fitness to zdrowie" - czytamy.

"Kluby fitness są dostosowane pod każdym względem"

"Spieszymy zatem z odpowiedzią na zasadzie edukacji i wykazania w sposób empiryczny, że kluby fitness są dostosowane pod każdym względem, jeśli chodzi o bezpieczeństwo czy obieg i wymiany powietrza. Na dowód, przedstawiamy poniżej wnętrza Polskich Siłowni i Klubów Fitness. Powinniśmy być dumni z Naszego sektora, którego rozwój jest opatrzony ciężką pracą i determinacją, ale przede wszystkim - pasją do budowania zdrowego i aktywnego społeczeństwa." - czytamy w odpowiedzi do wiceministra Horały.