Bokser zadał śmiertelny cios podczas bójki na ulicy. Został aresztowany

Rosyjski pięściarz Michaił Starcew oraz jego rodaczka kickbokserka - Lilia Woroguszina - wzięli udział w bójce, która zakończyła się śmiercią 40-letniego mężczyzny.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek w rosyjskiej miejscowości Barnauł. Michaił Starcew i Lilia Woroguszina wdali się w bójkę z niepełnosprawnym mężczyzną. W jego obronie stanął 40-letni Paweł Pochłow. Według rosyjskich źródeł Pochłow miał popchnąć kobietę, a następnie zostać uderzony w tył głowy przez Starcewa. 40-latek upadając na ziemię, uderzył głową w krawężnik. Zginął na miejscu.

Zobacz wideo Kulisy walki Mateusza Masternaka. "Zawsze go proszę, by walczył w miarę bezpiecznie"

Starcew nie przyznawał się do winy. "Jeden z uczestników incydentu uprawiał boks przez pięć lat, ma pierwszą kategorię, ale od 2000 roku oficjalnie nie miał z nim nic wspólnego" - czytamy w oświadczeniu Federacji Bokserskiej Kraju Ałtajskiego cytowanym przez portal tayga.info.

Uwaga, drastyczne wideo

 

- Mój "Pasza" przyszedł z pomocą mężczyźnie. Chciał ich rozdzielić. Ale Woroguszina, mistrzyni kickboxingu, i jej przyjaciel zaczęli nas bić. Potem był ten fatalny cios i natychmiastowa śmierć. Żadne z nich nie przeprosiło mnie, ani moich rodziców" - napisała na Instagramie wdowa po Pochłowie.

Starcew został aresztowany, w niedługim czasie ma usłyszeć zarzuty.

Czytaj też:

Pobierz aplikację Sport.pl LIVE na Androida i na iOS-a

Sport.pl LiveSport.pl Live .

Więcej o: