Kolejna granica w sporcie pękła! Ale czy gwiazda naprawdę zarobi pół miliarda dolarów?

Patrick Mahomes podpisał dziesięcioletni kontrakt o wartości 503 milionów dolarów. Szanse na to, że naprawdę tyle zarobi, są mizerne. Gwiazdor futbolu amerykańskiego musi spełnić wiele niepewnych warunków.

Kolejna granica pękła. Pierwszy sportowiec w historii ma zarobić ponad pół miliarda dolarów, dzięki nowemu kontraktowi z Kansas City Chiefs. Uznano, że utalentowany quarterback jest gwarancją stworzenia dynastii w Kansas. Dlatego zaproponowano mu kosmiczne zarobki. Ale Amerykanie od razu wzięli wszystko pod lupę. Mahomes ma do wypełnienia jeszcze dwa lata kontraktu, więc przedłużenie obecnej umowy oznacza 12 lat gry w Chiefs. Wyliczono, biorąc pod uwagę statystyki z zeszłego sezonu, że 503 miliony dolarów w ciągu 12 lat gry da mu 2,6 mln za jeden mecz, 86 tysięcy za jedno podanie i 1,6 mln za podanie otwierające drogę do przyłożenia, czyli zdobycia punktów.

Zobacz wideo Genoa - Napoli 1:2. Skrót meczu [Eleven Sports]

Mahomes zdradził też, że 117 stron kontraktu zawiera wszelkie możliwe szczegóły dotyczące jego aktywności pozaklubowych. - Ciągle chyba nie mogę grać w koszykówkę, na pewno zabroniono mi gry w baseball. W tych zapisach jest wszystko: od jazdy na nartach wodnych, po rzeczy, o których nie mam pojęcia. Jedyne, co mogę robić, to prawdopodobnie futbol i grać w gry komputerowe. Ale pieniądze nie były dla mnie najważniejsze. Klub pokazał, że we mnie wierzy, a to daje mi ochronę i wiarę w to, co robię - stwierdził w wywiadzie dla radia 610 Sports.

Jest synem bardzo dobrego baseballisty Pata, który spędził w MLB 11 sezonów. Jego życiową partnerką pozostaje Brittany Matthews, którą poznał w liceum. Brittany od zawsze byłą wielką fanką Patricka. W międzyczasie zaliczyła karierę piłkarską, wyjeżdżając na rok na Islandię. Patrick przetrwał tę rozłąkę, a Brittany zaczęła budować swoją finansową potęgę. Stworzyła aplikację do ćwiczeń firmowaną przez Patricka.

Mahomes może zazdrościć Hardenowi

Patrick Mahomes jest nie tylko zdobywcą Super Bowl, ale także najlepszym zawodnikiem tego meczu (Kansas pokonało San Francisco 49er 31-20). W 31 występach w NFL zanotował celność podań na poziomie 65,9 procent. Jego statystki są równie fenomenalne, jak zarobki. Tyle że z tymi 503 milionami dolarów to nie jest do końca tak, jak się wszystkim wydaje. Jak podkreśla New York Times, w przypadku zawodników NFL kontrakty wyglądają zupełnie inaczej niż w MLB czy NBA. Tam sportowcy mają gwarantowane wypłaty, jak choćby baseballista Mike Trout, który bez względu na wszystko otrzyma 426,5 miliona dolarów. Stephen Curry, czy James Harden w NBA przebili poziom gwarantowanych 200 milionów. Z Mahomesem sprawa jest bardziej skomplikowana.

Pewne tylko 141,48 mln dolarów

Nawet jeśli nabawi się niedługo kontuzji i będzie musiał przerwać karierę, otrzyma nieco ponad 140 milionów dolarów. I to jest wypłata, którą ma pewną jak amen w pacierzu. Z resztą już tak łatwo nie jest. W 2026 może liczyć na bonus w wysokości 49 milionów dolarów, a kolejnych 25 milionów otrzyma, jeśli uda mu się zdobyć ponownie Super Bowl i otrzymać tytuł MVP. Trzeba także wziąć pod uwagę, że futbol amerykański to bardzo kontuzjogenny sport. Wytrwanie w dobrej formie przez kolejnych 12 lat jest ogromnym wyzwaniem. Dodatkowe zapisy kontraktowe sprawiają, że prawdopodobieństwo otrzymania pełnej sumy mocno maleje. Gdyby jednak Mahomesowi się udało, byłby to niesamowity skok w historii zarobków w NFL. Na razie futbolistą, który zgarnął najwyższą gażę w historii ligi, pozostaje Eli Manning. Za 16 lat gry otrzymał w sumie 252,3 miliona dolarów.

Przeczytaj także:

Więcej o: