Dramatyczne informacje z Karakorum! Partnerka uratowała życie Simone Moro. "Krzyczałam, płakałam"

Chwile grozy podczas wyprawy na Gaszerbrum. Simone Moro wpadł do szczeliny, a Tamara Lunger w ostatniej chwili zdołała złapać go za rękę. Wszystko skończyło się dobrze, ale dalsza wyprawa stoi pod znakiem zapytania.

Włoscy alpiniści Simone Moro i Tamara Lunger są w Karakorum, gdzie starają się wejść na Gaszerbrum I. Ich dalsza wyprawa stanęła jednak pod znakiem zapytania. Moro wpadł do szczeliny, a jego partnerka w ostatnim momencie zdołała go utrzymać, chwytając za rękę. Prawdopodobnie uratowała mu życie, bo szczelina miała około 20 metrów głębokości.

Adam Bielecki tłumaczy, jakim chce być alpinistą:

Zobacz wideo

"Płakałam, krzyczałam"

- Jesteśmy teraz bezpieczni! Ręka mocno się nadwyrężyła, gdy trzymałam ważącego 90 kg Simone i jego plecak. Krzyczałam, płakałam. Teraz badania lekarskie - napisała Lunger na Instagramie.

 

- Byliśmy o krok od tragicznego epilogu zarówno dla Tamary, jak i dla mnie. Wyjście trwało prawie dwie godziny, całkowicie w ciemności, wciśnięty między dwie ściany o szerokości 50 cm. Już po wszystkim przytuliłem Tamarę, która płakała z powodu bólu w dłoni. Jej dłoń jest częściowo zdrętwiała, musieliśmy zorganizować ewakuację - dodał Moro na Facebooku.

Alpiniści ewakuowali się, a ich dalsze wspinanie może być niemożliwe. Wszystko zależy od stanu zdrowia Lunger.