Nieludzkie warunki podczas MŚ w Katarze. Znowu zasłabło kilku zawodników!

Zmiana godziny rozgrywania maratonu na mistrzostwach świata w Dosze nie uchroniła biegaczy przed bardzo trudnymi warunkami. Po godz. 23 i tak było blisko 40 stopni i 50 proc. wilgotności. Część zawodników zasłabła, inni słaniali się na nogach. Zwyciężył Etiopczyk Lelisa Desisa i każdy, kto dotarł na metę.

Powtórzyła się sytuacja z rozgrywanego kilka dni wcześniej maratonu kobiet. Też rozpoczął się o godz. 23, ale tym razem warunki były trochę lepsze niż podczas startu kobiet – temperatura dobijała do 40 stopni, a wilgotność powietrza – wcześniej ponad siedemdziesięcioprocentowa – tym razem spadła poniżej 50 proc. Ale i tak na trasie kilku zawodników zasłabło. Opieka medyczna interweniowała wielokrotnie, bo zawodnikom robiło się słabo i schodzili z trasy.

Fot. Nariman El-Mofty / AP

Etiopczyk zwycięzcą maratonu

W tych warunkach najlepszy okazał się Etiopczyk Lelisa Desisa z czasem 2.10.40. Blisko był jego rodak - Mosinet Geremew, który ostatecznie był cztery sekundy wolniejszy. Na trzecim miejscu bieg skończył Kenijczyk Amos Kipruto (2.10.51). Dla urodzonego w 1990 roku Etiopczyka to drugi medal lekkoatletycznych mistrzostw świata seniorów w maratonie. W sezonie 2013 stanął na drugim stopniu podium. Polaków nie było na liście startowej. 

Kto będzie mistrzem Polski? Majdan typuje: Mają potencjał

Zobacz wideo