Złota medalistka olimpijska na dopingu. Takiego głupiego tłumaczenia jeszcze nie było. "Dziecko ssało mój nos"

Rafaela Silva, brazylijska mistrzyni olimpijska w judo z 2016 roku, została przyłapana na stosowaniu dopingu. Zawodniczka musi oddać złoty medal, który wywalczyła na Igrzyskach Panamerykańskich latem tego roku.
Zobacz wideo

Rafaela Silva była brazylijską bohaterką Igrzysk Olimpijskich w 2016 roku, które odbyły się w Rio de Janeiro. 27-letnia dziś zawodniczka została pierwszą w historii Brazylijką, która zdobyła złoty medal na IO. Silva wywalczyła tytuł w kategorii do 57 kilogramów.

Latem tego roku Brazylijka, w tej samej kategorii wagowej, wywalczyła złoty medal na Igrzyskach Panamerykańskich. Medal ten będzie musiała jednak oddać. Wszystko przez to, że w jej organizmie wykryto fenoterol. To substancja stosowana do leczenia astmy. Zawodniczka przechodziła testy antydopingowe 9 sierpnia, w czasie Igrzysk Panamerykańskich.

"Nie jestem astmatyczką, ale ma ją dziecko mojej przyjaciółki"

Silva nie przyznaje się do winy i zapowiada walkę o oczyszczenie swojego nazwiska, jednak jej tłumaczenie jest kuriozalne. - Nigdy nie stosowałam tej substancji. Nie jestem astmatyczką, ale ma ją dziecko mojej przyjaciółki. Zwykle daję jej swój nos do possania. Tak ta substancja musiała się dostać do mojego organizmu - powiedziała Silva.

Zawodniczka przekonuje, że w jej próbce b nie znaleziono obecności zakazanej substancji. Jej prawniczka - Bichara Neto - powiedziała brazylijskim mediom, że Silva nie została zawieszona i może kontynuować przygotowania do Igrzysk Olimpijskich w Tokio, gdzie za rok będzie broniła medalu wywalczonego w Rio de Janeiro.

Więcej o: