Sport.pl

Za nami pierwsze mistrzostwa Polski w Teqballu. "Wypadły świetnie"

W miniony weekend odbyły się pierwsze w historii mistrzostwa Polski w Teqballu. Adrian Duszak wygrał w singlu, a duet Alan Gałecki i Mateusz Twarowski okazał się najlepszy w deblu. - Organizacyjnie Polska wypadła doskonale, a poziom sportowy przerósł ich oczekiwania - stwierdzili delegaci Międzynarodowej Federacji Teqball (FITEQ).

Mistrzostwa odbyły się w Podkowie Leśnej, w rozgrywkach singlowych wzięło udział 30 zawodników, a do debla zgłosiło się 18 par. W finale Duszak (zawodnik z Poznania), po wyrównanej grze, pokonał Patryka Kamińskiego (Warszawa). Natomiast w deblu Gałecki i Twarowski (mieszkańcy Podkowy Leśnej) w dwóch setach pokonali reprezentantów Polski – Konrada Nowickiego i Duszaka, który startował w obu rozgrywkach. Na trybunach widoczne były sylwetki znanych polskich sportowców i działaczy, m.in: Michała Listkiewicza, Andrzeja Strejlaua i Andrzeja Suprona.

Kajetan Listkiewicz i Krzysztof Ochędalski, czyli organizatorzy mistrzostw, zostali pochwaleni przez zagranicznych gości. Specjalnie z okazji mistrzostw do Polski zjechali delegaci Międzynarodowej Federacji Teqball (FITEQ) – Daniel Zwickl i Matthew Curtain, którzy po turnieju zgodnie przyznali, że organizacyjnie Polska wypadła doskonale, a poziom sportowy przerósł ich oczekiwania.

Czym jest Teqball?

To nowa dyscyplina sportu, która przywędrowała do nas z Węgier. Jeśli ktoś jej nie zna, to od razu skojarzy ją z ping-pongiem. Bo teqball to na pierwszy rzut oka właśnie połączenie piłki nożnej i ping-ponga.

Zasady z pozoru nie są skomplikowane - wystarczy przebić piłkę na drugą stronę stołu. Ma się na to maksymalnie trzy podbicia (a przy serwisie, jak w tenisie, dwie próby). Podbicie jedno po drugim trzeba jednak wykonać inną częścią ciała, bez użycia rąk. Więc jeśli zaczynasz prawą stopą, to drugie uderzenie musi być np. lewą, a trzecie - to kończące - kolanem, głową albo znowu, tak jak pierwsze, prawą stopą.

Zasady Teqballu

Gra w teqball kończy się po wygraniu dwóch setów. Każdy rozgrywany jest do 20 punktów. A gra toczy się "na przewagi", czyli przy wyniku 19:19, trzeba osiągnąć dwupunktowe prowadzenie nad rywalem.

- W tym sporcie, zresztą jak we wszystkich, liczy się dobra zabawa, ale ważne jest też wyszkolenie techniczne. Tzw. joga bonito, albo jak my na to mówimy w Europie, tiki-taka - tłumaczy Michał Listkiewicz, propagator teqballu w Polsce. - Zawodowcy, którzy grają w teqball - tacy, jak choćby Ronaldinho - potrafią utrzymać piłkę w powietrzu przez dwie godziny - dodaje Listkiewicz.

Więcej o Teqballu przeczytasz w tekście Bartłomieja Kubiaka pt: Ronaldinho, krzywy stół do ping-ponga i joga bonito.

Więcej o: