Gracze w Petanque kulami zatrzymali nożownika w centrum Paryża. Cztery osoby w stanie ciężkim, jedna w krytycznym

W centrum Paryża Afgańczyk zaatakował nożem przypadkowych ludzi, a kilka osób w stanie ciężkim odwieziono do szpitala. Ofiar mogłoby być więcej, gdy nie zatrzymali go gracze, którzy mieli ze sobą bule do gry w Petanque. Nożownik został obrzucony metalowymi kulami, a po tym jak stracił równowagę, został obezwładniony przez młodych ludzi.

Petanque, to typowo galijska dyscyplina sportu, w którą gra ponad 20 milionów Francuzuów. Okazało się jednak, że grupa przyjaciół wybierająca się do parku, by zagrać w Petanque, znalazła się w środku wielkiego zamieszania w centrum Paryża. 

Około godziny 23 w niedzielę Afgańczyk zaatakował siedem osób w centrum Paryża.  Napastnik używał długiego, kuchennego nożna, którym ranił m.in dwóch turystów. Jak informuje, francuska policja, cztery ofiary są w stanie ciężkim, a jedna nawet w stanie bezpośredniego  zagrożenia życia. 

Bule zatrzymały zamachowca

 - Młode dziewczyny i młodzi chłopcy biegli w naszym kierunku, krzyczeli: "ostrożnie, ostrożnie, on ma nóż" - relacjonowali agencji The Associated Press.

Trójka przyjaciół zobaczyła całe zamieszanie, wyjęła prawie kilogramowe kule, przygotowane do gry w Petanque, a po chwili ponad 30 sztuk poleciało na nożownika. Afgańczyk stracił równowagę i upadł na ulicę.

Młodzi ludzie rzucili się na napastnika, obezwładnili go i poczekali na przyjazd policji. W poniedziałek francuski minister spraw wewnętrznych  Gerard Collomb docenił nawet  na Twitterze ich odwagę i sposób reakcji. 

Paryscy gracze w petanque byli chwaleni za swój czyn, a władze francuskie wszczęły śledztwo w sprawie usiłowania morderstwa. Na Twitterze francuski minister spraw wewnętrznych Gerard Collomb pochwalił nawet ich "odwagę i sposób reakcji".

- Nie myślałem wtedy o tym, że nie jesteśmy Supermenami i, że jak zostaniemy ugodzeni nożem, to możemy umrzeć. Mieliśmy jednak broń, tak jak on. 

Polska - Irlandia. Brzęczek: W bramce stanie Szczęsny. Będą też inne zmiany


Stadion we Wrocławiu będzie w połowie pusty. Na reprezentacji mniej widzów nie było od 5 lat