Wyprawa na K2. Adam Bielecki: Takich rzeczy się nie robi

- Wszyscy tutaj widzieliśmy, jak bardzo Denisowi zależy na tym, by zdobyć szczyt. Jego motywacja była ogromna. Po tym, jak zaproponował mi wspólne wyjście, czułem, że jeśli odmówię, może pójść sam - powiedział Adam Bielecki w rozmowie z TVN 24.

Z Denisem Urubką od soboty do poniedziałku rano nie było kontaktu. Nie wziął ze sobą radiotelefonu i wiadomo były tylko tyle, że w sobotę rano samotnie ruszył w górę bez poinformowania kierownictwa wyprawy.

- Nie sądziliśmy, że może zadziałać w ten sposób. Jesteśmy delikatnie zdziwieni. Denis został zaproszony na naszą wyprawę. Skoro miał inną taktykę, mógł zorganizować swoją wyprawę - mówił w TVN 24 Janusz Majer, szef programu Polski Himalaizm Zimowy.

W poniedziałek rano okazało się, że Urubko zaczął schodzić i przebywa obecnie w obozie C2, rozstawionym na wysokości 6700 m.n.p.m (szczyt góry znajduje się na wysokości 8611 m).

- Wszyscy tutaj widzieliśmy, jak bardzo Denisowi zależy na tym, by zdobyć szczyt. Jego motywacja była ogromna. Po tym, jak zaproponował mi wspólne wyjście, czułem, że jeśli odmówię, może pójść sam. Tak czy inaczej, jest to zaskoczenie, nie wziął radia, nie poinformował nikogo, generalnie takich rzeczy się nie robi. Poza tym nie widziałem żadnych szans powodzenia, bo prognozy były słabe. - skomentował Bielecki w rozmowie z TVN24.

- Mogę się tylko domyślać, że to dla Adama bardzo trudna sytuacja. Gdyby Bielecki się zgodził, zapewne wszystko potoczyłoby się inaczej i poszłaby informacja do kierownictwa (...) Poinformowanie kierownictwa tylko usprawniłoby całą akcję - mówił w niedzielę rzecznik wyprawy Michał Leksiński.

Wyścig z czasem

Wyjście Urubki może mieć związek z jego zdaniem na temat tego, kiedy w Karakorum kończy się zima. 44-letni himalaista uważa, że z początkiem marca przychodzi tam już wiosna, a nie - jak twierdzą inni himalaiści - 20 marca. - To jakaś jego obsesja. Nie wiem, skąd się u niego wzięła - mówił w TVN24 Janusz Majer, szef programu Polski Himalaizm Zimowy. - Naszym podstawowym założeniem każdej wyprawy jest bezpieczeństwo, nie inaczej jest i tym razem - dodał.

Denis Urubko, czyli kto?

- W swoim himalajskim życiu nie spotkałem tak szybkiego, zdeterminowanego, sfokusowanego na celu i przy tym kompetentnego w tym co robi, jak Denis Urubko. Jeżeli podjął taką decyzję, to znaczy, że jest duża szansa, aby ta akcja zakończyła się sukcesem - twierdzi Rafał Fronia, jeden z uczestników Narodowej Zimowej Wyprawy na K2. Całość tutaj >>

Najnowsze doniesienia o wyprawie na K2 znajdziecie TU.

Więcej o: