Sport.pl

Wyprawa na K2. Marek Chmielarski zaprasza na wycieczkę po bazie. "Nawet batonika nie można zwinąć"

Jak wygląda kuchnia i miejsce relaksu uczestników Zimowej Narodowej Wyprawy na K2. Na krótką wycieczkę po obozie zaprasza Marek Chmielarski.

Trwa Zimowa Narodowa Wyprawa na K2. Jak wiadomo Marcin Kaczkan i Denis Urubko opuścili obóz II (6350 m n.p.m.) i wychodzą wyżej w kierunku "trójki" na wysokości 7000 m n.p.m.

A co się dzieje w głównej bazie pod K2, która została założona na południowych zboczach góry, na wysokości nieco ponad 5000 m? Kilka dni temu Marek Chmielarski, uczestnik wyprawy nagrał krótki film, który od kulis pokazuje życie w base camp.

Na nagraniu widzimy m.in. kuchnię, w której przygotowywany jest lunch przez pakistańskich pomocników. -  Tutaj przyrządzane są posiłki, a jednocześnie miejsce noclegowe naszych kolegów. - Niesamowite jak w takich warunkach można przygotowywać tak wspaniałe rzeczy - opowiada Chmielarski.

Sercem bazy jest kuchnia, ale równie ważne miejsce stanowi mesa. - W mesie odpoczywamy, relaksujemy się, gramy w karty, opowiadamy kawały i planujemy co dalej - dodaje.

Później Chmielarski pokazuje, jak wygląda pomieszczenie elektroniczne. Widzimy przebywających w nim Marcina Kaczkana oraz Piotra Snopczyńskiego, szefa bazy

- Nawet batonika nie można zwinąć cichaczem przed nim - mówi o Snopczyńskim Chmielarski.

- Nie mówiąc już o papierze toaletowym - dodaje Kaczkan.

- Aaa, papier toaletowy to już zupełnie inna sprawa - uśmiecha się Chmielarski.

Zimą K2 nie zdobył jeszcze nikt

Jeszcze nigdy nikt zimą nie zdobył K2. W wyprawie biorą udział: Krzysztof Wielicki, Janusz Gołąb, Dariusz Załuski, Adam Bielecki, Marcin Kaczkan, Artur Małek, Marek Chmielarski, Rafał Fronia, Piotr Tomala, Denis Urubko, Maciej Bedrejczuk i Piotr Snopczyński.

W historii alpinizmu tylko trzy razy próbowano wejść zimą na drugi najwyższy szczyt świata, z czego dwie wyprawy organizowane były przez Polaków. Najwyższa osiągnięta wysokość to 7650 m n.p.m. Dokonali tego w 2003 roku Kaczkan, Urubko i Piotr Morawski.

Himalaje to nie tylko piękne szczyty. Wspinacze wysokogórscy zostawiają za sobą góry śmieci

Komentarze (24)
Wyprawa na K2. Marek Chmielarski zaprasza na wycieczkę po bazie. "Nawet batonika nie można zwinąć"
Zaloguj się
  • pit68.0

    Oceniono 1 raz 1

    ale przynajmniej lodówki nie trzeba ze sobą brać ;-)
    Czekamy na dobre wieści. Powodzenia !!!

  • representation1

    Oceniono 9 razy 1

    A jak oni srają?
    ------------------------
    Jak się im zachce podczas wejścia na oblodzonych skałach?

  • degust

    0

    wywiad z Messnerem dla NG:
    A duma, że włoska flaga mogła zawisnąć na szczycie?

    Wchodziłem jako Reinhold Messner, nikt inny. Ani Włoch, ani Austriak, ani Południowotyrolczyk. Moją jedyną flagą była chusteczka do nosa. Mojego nosa. Wiele osób nie mogło się z tym pogodzić. Trudno. Tak oto stałem się persona non grata w swoim kraju. Byłem też pierwszą osobą, która publicznie powiedziała, że wszyscy nasi pierwsi wspinacze byli wspierani przez faszystów i nazistów, a ich osiągnięcia służyły propagandzie. Ja nie chciałem mieć z tym nic wspólnego. Dlatego nigdy na wyprawę nie wziąłem publicznych pieniędzy. Nie przyjąłem też medalu olimpijskiego, jaki w 1988 r. w Calgary ofiarowano mi po zdobyciu Korony Himalajów.

  • andree00

    Oceniono 2 razy 0

    Jaki ładny czerwony wibrator...

  • nanorobot

    Oceniono 1 raz -1

    "W historii alpinizmu tylko trzy razy próbowano wejść zimą na drugi najwyższy szczyt świata"

    Trzy próby? To jest jakaś komedia? I jeżeli im się uda, to to ma oznaczać ogromny sukces? To już sam Mackiewicz 7 razy próbował Nanga Parbat zimą ...

  • zygmuntt0

    Oceniono 12 razy -2

    death rate - 10%. Czy naprawdę coś co uśmierca małym dzieciom tatusiów i mamusie w 10% - a tym jest zdobywanie ośmiotysięczników - jest warte promowania w ogólnodostępnych mediach?

  • ergiel

    Oceniono 15 razy -5

    "Narodowa" wyprawa, wciągana na górę przez Nepalczyków. Tyle jest wart ten "narodowizm" :D.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX