Elisabeth Revol po górskim koszmarze: Powrócę tu zdobywać góry, ale nie na Nanga Parbat

Ile kosztowało Elisabeth Revol zdobycie Nanga Parbat, można się przekonać po krótkiej wiadomości jaką przekazała opuszczając Pakistan. - Powrócę tu, ale nie na Nanga Parbat - powiedziała wsiadając do samolotu do Francji.

Revol na Nandze do końca walczyła o życie. Po tym jak w sobotę w nocy dotarła do niej polska ekipa ratunkowa na wysokości 6000 metrów, nie była już na górze sama. Pozostawało tylko z pomocą himalaistów zejść niżej i czekać na transport helikopterem.

Wcześniej na wysokości ponad 7200 metrów musiał podjąć trudną decyzję i odłączyć się od jej współtowarzysza wyprawy  - Tomasza Mackiewicza. Jak opisała ratownikom był on w z złym stanie, nie mógł samodzielnie chodzić, nie było z nim kontaktu.

Revol po traumie jakiej doświadczyła w górach do tej pory nie zabierała głosu. W wiadomości przekazanej jednak przez Alpine Club of Pakistan zadeklarowała: - Do zobaczenia. Powrócę do Pakistanu, by zdobywać tu szczyty, ale nie ten na Nanga Parbat. Dziękuję pakistańskiej armii i lokalnym władzom - powiedziała udając się w podróż do ojczyzny.

Revol została uratowana przez czterech himalaistów: Adama Bieleckiego, Denisa Urubkę, Jarosława Botora oraz Piotra Tomalę. Wraz z Tomaszem Mackiewiczem prawdopodobnie zdobyła szczyt Nanga Parbat, ale problemy zaczęły się przy schodzeniu z niego. Francuzka została uratowana, ale szans na uratowanie Mackiewicza praktycznie już nie ma.

Francuzka w ojczyźnie będzie poddawać się teraz badaniom, które pomogą podjąć decyzję czy będzie potrzebna amputacja odmrożonych podczas wyprawy kończyn.

"Człowiek, który uwziął się na Nangę". Rozmowa z Tomaszem Mackiewiczem z 2016 roku

Biografia Wojtka Kurtyki jest już dostępna w formie ebooka w Publio.pl

Więcej o: