Boniek upomina się o odznaczenia za Euro 2012 przy okazji... Nanga Parbat. "Panie prezesie czasem może jednak warto by było się NIE wypowiadać"

Wpis Zbigniewa Bońka odnoszący się do informacji o możliwym odznaczeniu himalaistów, którzy wzięli udział w akcji ratunkowej pod Nangą Parbat według wielu był niefortunny.

Czterech polskich himalaistów - Adam Bielecki, Denis Urubko, Piotr Tomala i Jarosław Botor - przerwało swoją wyprawę na K2, by ruszyć na Nangę Parbat i uratować Elizabeth Revol oraz Tomasza Mackiewicza. Francuzkę została uratowana, jednak ze względu na fatalne warunki pogodowe ta czwórka nie poszła po Mackiewicza, by nie ryzykować swoim życiem.

Z tego względu Witold Bańka, minister sportu ma wystąpić do prezydenta Andrzeja Dudy o nadanie specjalnych odznaczeń państwowych dla bohaterskiej czwórki.

Odpowiedź Bońka okazała się niezwykle kontrowersyjna. Prezes PZPN napisał, by nie zapominać "o panu Surkisie, dzięki któremu mieliśmy Euro 2012". - Kiedyś wystąpiłem do poprzedniego Prezydenta, ale było "zero odpowiedzi" - stwierdził Boniek. Hryhorij Surkis był prezesem ukraińskiej federacji w latach 2000-2012 i to głównie dzięki jego staraniom mistrzostwa Europy odbyły się w Polsce i na Ukrainie.

- Panie prezesie czasem może jednak warto by było się NIE wypowiadać - pisali internauci w odpowiedzi do Bońka.