Do Nanga Parbat Denis Urubko nawet nie chciał się zbliżać. Teraz bez wahania ruszył ratować życie innych

Członek wyprawy ratunkowej po Tomasza Mackiewicza i Elizabeth Revol - Denis Urubko przeszedł niegdyś traumę związaną z zamachem terrorystycznym pod Nanga Parbat. To sprawiło, że w tamte okolice nie chciał nawet się zbliżać. Sytuacja zmieniła się gdy trzeba było pomóc koledze.

Dramat, który wybił Urubko z głowy wspinanie się na himalajskie szczyty, wydarzył się w czerwcu 2013 r. Kilkunastu terrorystów wkroczyło wtedy do bazy Diamir pod Nanga Parbat i zabiło 11 osób. Ofiarami byli głównie wspinacze. Kilku z nich było przyjaciółmi Rosjanina, który od kilku lat ma polski paszport.

Horror terroru

-Nie chciałem nawet wjeżdżać do Pakistanu, bo obawiałem się terroryzmu – mówił Urubko kilka miesięcy temu w rozmowie z Dominikiem Szczepańskim z "Gazety Wyborczej”. Wyprawa na Nanga Parbat nawet nie przechodziła mu przez głowę.

- Nie wyobrażam sobie, że miałbym tam jechać i zastanawiać się, czy ktoś ze społeczności, wśród której dobieramy współpracowników, nie był za to odpowiedzialny – precyzował pytany o wyprawę na himalajski szczyt.

Ten strach tkwił w nim przez kilka lat. Wydawało się, że himalaista bardziej zajął się rodziną, a górskie wyprawy zeszły na dalszy plan. Długo nie było pewne czy Urubko będzie nawet w składzie ekipy która tej zimy miała atakować ostatni niezdobyty zimą ośmiotysięcznik – K2. W końcu się jednak przemógł. Nie mógł spodziewać się, że zamiast wspinać się na K2 znajdzie się na 6000 metrów na Nandze.

Nie wahał się tam wrócić

To, że na nią poleciał razem z trójką innych ratowników, też nie do końca było pewne. Chętni do wzięcia udziału w misji ratowniczej byli wszyscy uczestnicy wyprawy na K2. Urubko też się zgłosił, zawahania nie było. 

Ostatecznie to własnie Urubko razem z Jarosławem Botorem, Piotrem Tomalą i Adamem Bieleckim pomogli Elisabeth Revol w wydostaniu się ze szczytu.

Denis Urubko to obecnie jeden z najlepszych alpinistów na świecie. Zdobył Koronę Himalajów i Karakorum oraz zaliczył udaną zimową wyprawę na ośmiotysięczniki – Makalu i Gaszerbrum II.

W przeszłości już zdarzało się, że ratował życie innym. Kilkanaście lat temu pomógł m.in Annie Czerwińskiej i uratował życie Marcina Kaczkana, który podczas swojej wyprawy doznał obrzęku mózgu.

Akcja ratunkowa na Nanga Parbat zakończona. Co wiemy? Dziennikarze komentują

W Publio.pl jest dostępna w formie ebooka biografia Wojciecha Kurtyki