Internetowi oszuści próbują zarobić na tragedii na Nanga Parbat. Ważny apel w mediach społecznościowych

Dramatyczna akcja ratownicza podjęta na Nanga Parbat, by ratować Elisabeth Revol i Tomasza Mackiewicza, jest wykorzystywana przez oszustów do wyłudzenia pieniędzy. Środowisko polskich wspinaczy apeluje, by uważać na fałszywe zbiórki.

Oficjalna zbiórka w internecie prowadzona jest przez Mashę Gordon za pośrednictwem serwisu gofoundme.com. Wpłat można dokonywać pod tym adresem - pieniądze, które nie zostaną wykorzystane na akcję ratowniczą, trafią do dzieci Tomasza Mackiewicza. Niestety szlachetny cel został przez niektórych potraktowany jako sposób na prosty zarobek, wykorzystując do tego nieświadomych internautów. O uwagę i czujność środowisko związane z polskim himalaizmem apeluje za pośrednictwem mediów społecznościowych.

TTTT screen

„Mackiewicz już nie kontaktował”

W czwartek, jak wynika z relacji uratowanej Elisabeth Revol, Mackiewicz wraz z Francuzką zdobył szczyt Nanga Parbat. Polak opadł jednak z sił, schodząc z góry, i ostatecznie zatrzymał się na wysokości 7200 m, gdzie czekał na ratunek - wspinacz doznał ślepoty lodowcowej i licznych odmrożeń uniemożliwiających samodzielne poruszanie się. Revol ruszyła niżej, by zwiększyć szansę na spotkanie się z ekipą ratowniczą, do czego ostatnie doszło. Francuzka wyznała, że gdy zostawiała Mackiewicza, ten „już nie kontaktował”.

Revol uratowana

Ratownikom udało się pomóc dotrzeć Revol do obozu pierwszego, skąd cały zespół został zabrany śmigłowcami. Dalsza akcja ratownicza mająca na celu pomoc Mackiewiczowi okazała się niemożliwa zarówno ze względu na pogarszającą się pogodę, jak i zmęczenie Adama Bieleckiego oraz Denisa Urubko. Himalaiści po kilkunastogodzinnym wspinaniu się w ekspresowym tempie muszą odpocząć.

Nanga Parbat to jeden z najbardziej wymagających ośmiotysięczników. Próbując zdobyć „Nagą Górę”, od 1895 roku życie straciło ponad 60 wspinaczy.

Zobacz wideo