Nanga Parbat. Tomasz Mackiewicz i Elisabeth Revol czekają na ratunek. "Rusza po nich zespół bardzo doświadczonych himalaistów"

- Zespół doświadczonych himalaistów czeka w bazie pod K2. Jest tam wśród nich ratownik medyczny, jest ratownik goprowski. Pozostali uczestnicy wyprawy również przeszli szkolenia z pomocy sobie i partnerom, robienia zastrzyków, używania apteczki, sprowadzania w dół, asekuracji - wymienia w rozmowie z RMF FM Jerzy Natkański, himalaista i szef Fundacji Wspierania Alpinizmu Polskiego im. Jerzego Kukuczki.

Tomasz Mackiewicz i Elisabeth Revol utknęli na ośmiotysięczniku Nanga Parbat (8125 m n.p.m.) w Pakistanie. Chęć pomocy wyraziła polska wyprawa, która przebywa w oddalonej o 150 km bazie pod K2 . Dzięki pomocy polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych udało się zorganizować dwa śmigłowce pakistańskiej armii, które w sobotę ruszą w kierunku Nanga Parbat.

Mają zabrać kilku polskich wspinaczy (Adama Bieleckiego, Denisa Urubkę, Piotra Tomalę, Jarosława Botora i Marka Chmielarskiego), którzy spróbują dotrzeć do Revol i Mackiewicza. Lot zajmie mniej niż godzinę. Himalaiści ruszą w górę z bazy Diamir z wysokości 4200 m z lekami i butlami z tlenem. Droga na 7200 m, gdzie najprawdopodobniej przebywa Mackiewicz (jest sam, bo Revol zaczęła schodzić do bazy), może zająć im ok. półtora dnia.

Jerzy Natkański, himalaista i szef Fundacji Wspierania Alpinizmu Polskiego im. Jerzego Kukuczki, w rozmowie z RMF FM zwraca uwagę, że z pomocą Mackiewiczowi i Revol rusza grupa bardzo doświadczonych wspinaczy. - Jest tam wśród nich ratownik medyczny, jest ratownik goprowski. Pozostali uczestnicy wyprawy również przeszli szkolenia z pomocy sobie i partnerom, robienia zastrzyków, używania apteczki, sprowadzania w dół, asekuracji - wymienia 

I dalej mówi: - Ratownikiem medycznym i ratownikiem GOPR-u jest Jarek Botor - z bardzo dużym doświadczeniem. Lata w LPR-ze, w służbie helikopterowej. Marek Chmielarski również ma duże doświadczenie. Sam 4 lata temu uczestniczył w akcji ratowania Tajwańczyka podczas wyprawy na Broad Peak Middle, gdzie też doniesienie tlenu pozwoliło mu go ewakuować z wysokości 7300 metrów.

Natkański uważa, że kluczowe będzie, gdzie helikopter wysadzi ratowników. - Sama baza jest stosunkowo nisko - to jest 4100 metrów. Może pilot helikoptera będzie próbował ich posadzić gdzieś wyżej. Te służby w Pakistanie - helikopterowo-ratownicze - to są służby wojskowe, które takich technik zaawansowanych ratowniczych - jak w tej chwili w Nepalu - nie stosują, ale może będą mogły wysadzić ich gdzieś na 5000 metrów, a może helikopter będzie mógł na przykład zrzucić coś, bo takie też metody się stosuje... Plecak ze sprzętem, z lekami, z jakąś żywnością, z gazem gdzieś na drodze zejścia Tomka i Elisabeth - zastanawia się Natkański.


***

Dramat na Nanga Parbat. Tomasz Mackiewicz i Elizabeth Revol czekają na ratunek [CO WIEMY]

W piątek rano do Polski dotarły niepokojące wieści z Nangi Parbat (8 126 metrów n.p.m). Tomasz Mackiewicz i Elizabeth Revol utknęli po próbie ataku szczytowego. W sobotę rozpocznie się akcja ratunkowa. Według Anny Solskiej, żony Mackiewicza, Francuzka odłączyła się od Polaka. CZYTAJ WIĘCEJ >>