Zimowa narodowa wyprawa na K2. Majer: do ogłoszonej w Zakopanem kadry dołączył Denis Urubko. Wielicki: mamy 5 proc. szans na zdobycie szczytu

W czwartek w Warszawie odbyła się konferencja Polskiego Związku Alpinizmu, zwołana przed zimową narodową wyprawą na K2. Polacy będą się wspinać na niezdobyty zimą ośmiotysięcznik bez użycia dodatkowego tlenu. Zgromadzonych dziennikarzy zaskoczył szef programu Polski Himalaizm Zimowy, Janusz Majer, który poinformował, że do zespołu dołączył Denis Urubko.

W historii alpinizmu trzy razy próbowano wejść na K2 (8611 m n.p.m.) zimą. Polscy himalaiści dwukrotnie maczali w tym palce.

Za pierwszym razem, 2 marca 1988 r., Krzysztof Wielicki i Leszek Cichy, w ramach międzynarodowej wyprawy kierowanej przez  Andrzeja Zawadę, zdołali założyć obóz III na wysokości 7300 m n.p.m. Na więcej góra nie pozwoliła.

W sezonie 2002/2003 Polacy podjęli kolejną próbę. Wówczas Marcin Kaczkan, Denis Urubko i Piotr Morawski dotarli na 7650 m n.p.m. (nikt nie był wyżej na K2 o tej porze roku), ale choroba wysokościowa tego pierwszego, uniemożliwiła przeprowadzenie ataku szczytowego.

Letni zdobywca Nanga Parbat, podczas noclegu w obozie IV, nabawił się obrzęku mózgu. Jedynym ratunkiem przy tej dolegliwości jest natychmiastowe zejście w dół i podanie leków. Gdyby nie przytomna obserwacja Urubki, który zauważył u swojego partnera charakterystyczne objawy, a także umiejętnie przeprowadzona akcja ratunkowa przez ekipę pozostającą w niżej położonych obozach – Kaczkan mógłby nie przeżyć.

***

Osiem lat później, swoich sił spróbowali Rosjanie. Zespół osiągnął 7200 m n.p.m., a wspinaczka zakończyła się tragedią - życie stracił Witalij Gorelik.

Kolos położony na granicy Chin i Pakistanu wciąż pozostaje niezdobyty zimą.

***

W grudniu 2017 r. polscy wspinacze wrócą w góry Karakorum.  

1 września, podczas Spotkań z Filmem Górskim w Zakopanem, ogłoszono skład ekipy, która wyleci do Pakistanu.

Kierownikiem zimowej wyprawy na K2 2017/2018 został Krzysztof Wielicki (zdobywca wszystkich 14 ośmiotysięczników), a kierownikiem sportowym – Janusz Gołąb (z Adamem Bieleckim, jako pierwszy na świecie, zdobył Gaszerbrum I zimą; latem osiągnął szczyt K2)

W kadrze znaleźli się: Adam Bielecki (pierwszy zimowy zdobywca Gaszerbruma I i Broad Peaka), Artur Małek (pierwsze zimowe wejście na Broad Peak, dokonane w zespole z Bieleckim), Rafał Fronia (na swoim koncie posiada Lhotse i Gaszerbrum II), Marcin Kaczkan (stawał na wierzchołkach K2 i Nanga Parbat), Marek Chmielarski (w lecie był na Broad Peaku i Gaszerbrumie II), Piotr Tomala (zakończył sukcesem ataki na Broad Peak i Czo Oju), Dariusz Załuski (pierwsze wejścia na Hagshu i Borondo Sar, letni zdobywca Gaszerbruma II, Lhotse, Czo Oju, Mount Everestu i K2; filmowiec) i Krzysztof Wranicz, lekarz.

Zaproszenie na wyjazd otrzymali też Denis Urubko, Andrzej Bargiel i Kacper Tekieli. Każdy z nich odmówił udziału w ekspedycji.

Jednak w czwartek w Warszawie, podczas konferencji prasowej Polskiego Związku Alpinizmu, zgromadzonych dziennikarzy zaskoczył szef programu Polski Himalaizm Zimowy, Janusz Majer, informując, że pierwszy z wymienionych zmienił zdanie. Rosjanin z polskim paszportem zdecydował się pomóc kolegom w spełnieniu marzeń.

 Decyzja Urubki o udziale w wyprawie może mieć niebagatelne znaczenie dla jej powodzenia, mimo że wypowiadający się przed Majerem Wielicki ocenił jej szanse na 5 proc. 44-latek jest niezwykle szybki, silny i wytrzymały. Jest ósmym w historii zdobywcą Korony Himalajów i Karakorum, a na dwa z nich – Makalu i Gaszerbrum II – wchodził zimą, jako pierwszy w historii.

Działający w ścianie K2 zespół nawiąże do złotej ery polskiego himalaizmu (jako pierwsi zdobyliśmy zimą 10 z 14 szczytów mierzących ponad 8 tys. metrów) i będzie próbował osiągnąć wierzchołek bez użycia dodatkowego tlenu.

Jeśli ekipa zrealizuje cel – z tlenem czy bez niego - zakończy serię dziewiczych wejść na ośmiotysięczniki o tej porze roku.

Latem 2017 r. Polacy udali się pod K2 na wyprawę unifikacyjną. Jerzy Natkański, Janusz Gołąb, Krzysztof Wranicz i Dariusz Załuski, wspierani przez Andrzeja Bargiela (planował dokonać pierwszego w historii zjazdu na nartach ze szczytu K2), dokonali rekonesansu dróg, w tym słynnej „Polish Line”, poprowadzonej w 1986 r. przez Jerzego Kukuczkę i Tadeusza Piotrowskiego. I choć nie stanęli na wierzchołku – uznali ekspedycję za wartościową w kontekście podjęcia zimowej próby.

Jeśli okno pogodowe otworzy się szerzej niż w przeszłości – pojawi się szansa na przejście do historii.

Bo zespół mamy mocny.  

***

K2 jest szczytem wyjątkowo wrednym. Nie leży w głównym paśmie Karakorum, a na jego uboczu, u stóp lodowca Baltoro. Zima w tej części świata jest bardziej surowa niż w Himalajach. Temperatura jest niższa, a dodatkowo spustoszenie sieje jet stream - huraganowy wiatr osiągający prędkość powyżej 300 km. na godzinę.

Druga pod względem wysokości góra świata zabrała już dziesiątki istnień, w tym polskich.

Zginęła tu Halina Kruger-Syrokomska, Dobrosława Miodowicz-Wolf, a także Tadeusz Piotrowski i Wojciech Wróż.

***

Osiągnięcia Polaków na K2:

1976 r. – Eugeniusz Chrobak i Wojciech Wróż wytyczyli nową drogę na północno-wschodniej grani, dotarli na 8400 m n.p.m.

1986 r. – Jako pierwsza kobieta na świecie szczyt zdobyła Wanda Rutkiewicz

1986 r. – Jerzy Kukuczka i Tadeusz Piotrowski, w stylu alpejskim, dokonują pierwszego przejścia południowej ściany

1986 r. – Góra poddaje się Przemysławowi Piaseckiemu i Wojciechowi Wróżowi. Wchodzą na szczyt filarem południowo-zachodnim

1988 r. – Leszek Cichy i Krzysztof Wielicki docierają na wysokość 7300 m n.p.m. Była to pierwsza zimowa ekspedycja w historii alpinizmu

2003 r. – Marcin Kaczkan, Denis Urubko i Piotr Morawski docierają na 7650 m n.p.m. Do momentu publikacji tego artykułu nikt nie był wyżej na K2 zimą. 

Ponadto na szycie stawali: Krzysztof Wielicki, Piotr Pustelnik, Ryszard Pawłowski, Dariusz Załuski, Adam Bielecki, Janusz Gołąb, Marcin Kaczkan.