UFC w Berlinie. Joanna Jędrzejczyk: W oktagonie zamieniam się w bestię

W sobotę Joanna Jędrzejczyk po raz pierwszy w karierze będzie bronić zdobytego w marcu mistrzowskiego pasa UFC w wadze słomkowej. Rywalką niepokonanej Polki będzie Jessica Penne. Relacja na żywo w Sport.pl od godz. 21.

Bartłomiej Szypowski: Wielu ekspertów nie daje zbyt wielu szans twojej rywalce. Niektórzy twierdzą, że to tylko przetarcie przed kolejną poważną walką. Zgadzasz się z tą opinią?

Joanna Jędrzejczyk, mistrzyni UFC: I tak, i nie. Jestem czempionem, więc to normalne, że z góry traktuje się mnie jako faworytkę. Mimo wszystko uważam, że będzie to bardzo ciężka walka. Penne jest bardzo mocną i wymagającą przeciwniczką. Nie będzie to lekkie przetarcie. Walczę o obronę mistrzowskiego pasa. Takie pojedynki zawsze są bardzo trudne.

W wywiadach dla UFC sprawiasz wrażenie osoby, która wręcz emanuje pewnością siebie.

- Jestem pewna siebie, bo jestem stuprocentowym sportowcem. Każdego dnia ciężko trenuję. Do walk przygotowuję się przez wiele tygodni. Kosztuje mnie to bardzo dużo wyrzeczeń. Cierpią na tym moi bliscy. Czuję się pewna swoich możliwości. Spędzam na macie mnóstwo godzin. Oczywiście trzeba brać poprawkę na to, że to jest sport. W oktagonie może zdarzyć się wszystko i jestem tego świadoma.

Walka została ogłoszona na zaledwie siedem tygodni przed galą. Czy to wystarczający czas, aby się odpowiednio przygotować?

- Oczywiście. Mało czasu jest tylko w głowie. Człowiek sam na siebie nakłada ograniczenia. Trzeba umieć sobie radzić z własnym organizmem, słabościami i charakterem, a wtedy jest się zdolnym do wszystkiego.

Czas musiałaś poświęcić także na dni medialne w Warszawie, Londynie i Berlinie.

- W te dni normalnie trenowałam. Nie ma taryfy ulgowej.

Jessica Penne, podobnie jak Carla Esparza, swojej szansy będzie szukała w parterze. Będziesz chciała uniknąć walki na tej płaszczyźnie?

- Wolałabym utrzymać walkę w stójce, ale jeżeli uda jej się mnie sprowadzić do parteru, to sobie na pewno poradzę. Nie jestem laikiem. Trenuję parter już ponad trzy lata. Jestem gotowa na wszystko.

Esparza próbowała sprowadzić cię do parteru 17 razy. Udało się jej tylko raz. Trudno uwierzyć, żeby Penne poradziła sobie lepiej.

- W dodatku to sprowadzenie nie było do końca udane (śmiech). Według mnie Penne ma lepszy parter od Esparzy. Gorsza jest w zapasach. Trzeba pamiętać, że ma czarny pas jiu-jitsu, co mówi samo za siebie. Ma bardzo dużo wygranych walk przez poddania.

Joanna Jędrzejczyk - Carla Esparza:

 

Joe Rogan, komentator UFC, mówił, że nie chce, żebyś schodziła do parteru, bo widowisko na tym straci. Twój styl walki w stójce jest bardzo efektowny.

- Dlatego w sobotę zrobię swoją robotę w stójce. Nie mogę jednak pozwolić sobie na show i cyrkowanie, bo mam wiele do stracenia. Jestem mistrzynią i chcę się utrzymać na fali jak najdłużej. Traktuję najbliższą walkę bardzo poważnie, a przeciwniczkę darzę dużym respektem.

Na co dzień jesteś uśmiechniętą i dobroduszną dziewczyną. W dniu walki to wszystko schodzi na drugi plan. Stajesz się groźną dziewczyną, z którą nie ma żartów. Jak ty to robisz?

- W dniu walki w oktagonie zmieniam się w bestię. Nie mogę być dla wszystkich miła i sympatyczna, bo taki jest ten sport. Poza tym w dalszym ciągu jestem tą samą uśmiechniętą osobą.

Za to pokochali cię Amerykanie.

- Ludzie ode mnie tego wymagają. W UFC doceniają ludzi, którzy są oryginalni. Ja jestem taką osobą. Zawsze taka byłam. Gdy odczuwam emocje związane z walką, daję się im ponieść. Nie mam dwóch twarzy. Jeżeli trzeba komuś pokazać zęby, to je pokażę. Jeżeli nie, to jestem osobą uśmiechniętą, pogodną, która pomaga wszystkim wokoło.

Dzięki temu zostałaś także twarzą gali w Berlinie.

- To dla mnie wielkie wyróżnienie. Dana White obdarzył mnie wielkim zaufaniem. Nie czuję jednak z tego powodu dodatkowego obowiązku. Rozlicza się mnie z wygranych i przegranych. Tylko na tym się skupiam.

Nie wolałabyś walczyć w USA?

- Tam jest zupełnie inny odbiór. Gale UFC postrzegane są tam jako coś wspaniałego. Tam eventy odbywają się co tydzień. Setki tysięcy śledzi poczynania zawodników przed telewizorem.

Czyli następna walka tylko za oceanem?

- Zobaczymy. Są plany, że będę walczyła w Polsce. Być może dojdzie do tego w następnym roku.

Zobacz wideo

Takim to dobrze! Sportowcy na wakacjach

Partner - materiał Nike Performance FREE 5.0 TR... Nike Performance FREE 5.0 TR... Puma PULSE XT GEO Obuwie...

Więcej o: