Sport.pl

"Sportlista" odc. 5. Stefan Szczepłek o najlepszym piłkarzu w historii reprezentacji Polski [PODCAST]

Kazimierz Górski pozwalał mu przychodzić na treningi, a nawet przedmeczowe odprawy. Z Kazimierzem Deyną byli zakolegowani. W Sportliście rozmawiamy ze Stefanem Szczepłkiem, jednym z najlepszych dziennikarzy piszących o piłce nożnej.

Michał Gąsiorowski, dziennikarz Sport.pl, 16 lat związany z radiem: „Sportlista" to podcast, który od dawna chodził mi po głowie. Rozmawiam w nim z ludźmi sportu o ich karierach i życiu prywatnym, ale pretekstem do kolejnych wątków są wybrane przez nich piosenki. Konkretne utwory przywołują bowiem bardzo konkretne skojarzenia. Dzięki pewnym piosenkom możemy nie tylko zobaczyć obrazy z przeszłości, ale nawet poczuć konkretne zapachy i przywołać zaskakujące uczucia.

Podcastu można posłuchać również TUTAJ

Kazimierz Górski pozwalał mu przychodzić na treningi, a nawet przedmeczowe odprawy. Z Kazimierzem Deyną byli zakolegowani. Stefan Szczepłek to jeden z najlepszych dziennikarzy piszących o piłce nożnej. Kiedy mówi o futbolu w jego oczach pojawia się błysk, a przy muzyce poważnej szczerze się wzrusza. W Sportliście porozmawialiśmy o Diego Maradonie i najnowszym filmie o słynnym Argentyńczyku o tym który z trenerów i piłkarzy był najlepszy w historii naszej reprezentacji. Dowiecie się także, co i gdzie trenował Ryszard Kapuściński, a lista utworów wybrana przez Stefana to po prostu rarytas od Mozarta, przez Rock’n Roll po Czar Polesia. Przekonacie się, że godzina spędzona z „białym Pele” mija wyjątkowo szybko.

Więcej o:
Komentarze (6)
"Sportlista" odc. 5. Stefan Szczepłek o najlepszym piłkarzu w historii reprezentacji Polski [PODCAST]
Zaloguj się
  • grot191

    Oceniono 2 razy 2

    Czy nie powinno być ,,Kazimiera Górska...''?

  • jego-wysokosc

    Oceniono 2 razy 2

    Kazimierz Górski pozwalała a Kopernik byla kobietą? Panowie redaktorzy, litości.

  • j666

    Oceniono 1 raz 1

    Troche za późno się urodziłem dla podziwiania Lubańskiego, do tego grał w Górniku (kibicowałem Legii), słabo zagrał na Olimpiadzie w 1972 roku, miał kontuzję 1973 roku - moim ideałem i wielu z mojego pokolenia był Kazimierz Deyna. Szkoda, że nasz najlepszy w historii nr 10 tak późno odszedł do zachodniego klubu, i to do ligi angielskiej, gdzie techników kopali i generalnie nie szanowali nóg. No ale Deyna jako były wojskowy nie bardzo mógł iść do ligi niemieckiej czyli NATO-wskiej NRF.

  • mirgol_wawa

    0

    ,,Kazimierz Górski pozwalała mu przychodzić na treningu, a nawet przedmeczowe odprawy." Brawo Pani Redaktora.

  • wsamopludnie

    0

    Ja się dziwię że Kazimierz Górski pozwalał Deynie przychodzić na treningi. Taki dobry piłkarz przecież nie potrzebuje trenować.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX