Goldikova bez konkurencji

Po raz kolejny wspaniała Goldikova była bezkonkurencyjna w wyścigu G1. Ty razem wprost rozniosła rywali w Prix Jacques le Marois rozgrywanym na torze w Deauville, na jej ulubionym dystansie 1600 m.

Po starcie, prowadzenie objęła Only Green, również ze stajni Freddiego Heada i dyktowała tempo dla swojej koleżanki stajennej. Olivier Peslier trzymał się blisko swojej liderki, aż do momentu kiedy na około 600 m przed meta Only Green zaczęła słabnąć. Goldikova wyszła do przodu, a po kolejnych 250 m rozpoczęła finisz. Goldikova wprost frunęła po zwycięstwo, oddalając się z taką łatwością jakby reszta koni stała w miejscu. Zwyciężyła o 6 długości, czego nie dokonał żaden inny koń w historii tego biegu. Osiągnęła również wyśmienity czas 1'33,5 s. Było to szóste zwycięstwo w gonitwach G1 dzielnej córki nieżyjącego ogiera Anabaa. Jej trener Freddie Head sugerował po biegu, że Goldikova jest lepsza niż niezwykle utytułowana, wyśmienita Misque - czempionka 3-letnich klaczy i czempionka milerów we Francji i Anglii, zaliczana do Horse Racing Hall of Fame we Francji i USA, dwukrotna zwyciężczyni Breeders' Cup Mile (w karierze stadnej matka m.in. ogiera Kingmambo).

Goldikova będzie teraz miała dłuższą przerwę, jej następnym startem będzie prawdopodobnie Prix du Moulin na początku września, a jej celem na ten sezon będzie druga pod rząd wygrana w Breeders' Cup Mile. W Prix Jacques le Marois drugi na celowniku był Aqlaam pod Richardem Hillsem, trzeci Virtual, którego dosiadał Jimmy Fortune. Kolejnej dotkliwej porażki w Europie doznał zwycięzca Dubai Duty Free Gladiatorus, który zajął dopiero ósme miejsce, wyprzedzając jedynie liderkę Only Green.

Więcej o: