Nagroda Golejewka. Lucky Peter zaskoczył faworytów

Lucky Peter zaskoczył nie tylko samym zwycięstwem, ale głównie jego stylem. Lekko, aż o sześć długości, wygrał Nagrodę Golejewka w pokonanym polu, zostawiając faworytów. Niewiele brakowało, a gonitwa mogła zakończyć się dubletem koni ze stajni trenera Macieja Janikowskiego, bo druga na mecie zameldowała się Marlene, jednak decyzją komisji technicznej została przesunięta na czwarte miejsce.

Lucky Peter świetnie wykorzystał sprzyjające mu warunki panujące w niedzielę na torze - najniższa waga w całej stawce koni i mocno elastyczny stan bieżni i w pięknym stylu wygrał Nagrodę Golejewka. Bieg poprowadził Invisible Dubai, za nim galopował San Isidro, Lucky Peter galopował z tyłu stawki, za nim Marlene. Na prostą Invisible Dubai wyszedł z przewagą kilku długości, finisz rozpoczęły Young Boy razem z Marlene, a w ślad za koleżanką stajenną środkiem prostej Lucky Peter świetnie prowadzony przez dżokeja Wiaczesława Szymczuka. Przy kanacie do ataku ruszył Camerun, ale nie starczyło mu sił na powalczenie o zwycięstwo. Pięknie, lekko galopujący Lucky Peter bez dotknięcia batem z łatwością oddalał się od całej stawki i minął celownik aż o sześć długości przed rywalami.

 

Druga w celowniku była Marlene, jednak zaraz po gonitwie dżokej Anton Turgayev dosiadający Young Boya zgłosił protest. Komisja techniczna zdecydowała, że Marlene zmieniając tor galopu, schodząc ze środka toru do kanatu, przeszkodziła w finiszowaniu Young Boyowi i przesunęła ją na czwartą pozycję. Drugie miejsce w tej sytuacji przypadło debiutującej w Polsce Frenchie Lebec, trzecie Young Boyowi, czwarte Marlene, a na piątym miejscu ukończył uznawany za głównego faworyta Camerun.

Zupełnie zawiodła swoich kibiców Natalie of Budysin, która zajęła ostatnie miejsce. Trener Wyrzyk co prawda przed gonitwą sugerował, że forma klaczy jest trochę zagadką, ale chyba nie spodziewał się aż tak słabego występu. Ciężki tor i 59 kg chyba zbyt obciążyło klacz.

Lucky Peter w ubiegłym sezonie należał do ścisłej czołówki rocznika, w Derby zajął piąte miejsce, następnie był trzeci w Nagrodzie Kozienic i trzeci w Wielkiej Warszawskiej.

Właścicielami konia są państwo Janusz Zienkiewicz i Krystyna Głowicka.

Więcej o: