Bartolo Colon - emeryt po eksperymentalnej terapii podbija baseball. Idą czasy genetycznego dopingu?

Eksperymentalna terapia łącząca użycie komórek macierzystych z zastosowaniem koncentratu płytek krwi wyleczyła ramię i łokieć baseballowego emeryta, zmieniając go w objawienie obecnego sezonu amerykańskiej ligi MLB. Sportowe władze boją się fali "genetycznego dopingu". Lekarz, który przeprowadził terapię zapowiada, że umożliwi powrót do sportu innych emerytowanych gwiazd. Czyżby nadchodziła era 50-letnich supersportowców?

Historię niesamowitego powrotu do sportu Bartolo Colona opisał w czwartek na pierwszej stronie "New York Times". Publikacja od razy wywołała dyskusję o dopingu i granicach stosowania medycyny w sporcie. Zawodowa liga baseballa MLB prowadzi dochodzenie, czy doszło do złamania przepisów.

Czy nowatorskie terapie genetyczne sprawią, że wielcy sportowcy zaczną wracać z emerytury?

"Kiedy myśleliśmy, że trwająca dekadę dyskusja o dopingu i sterydach anabolicznych w baseballu dobiega końca, okazuje się, że Bartolo Colon wrócił, wykorzystując kontrowersyjną terapię z użyciem komórek macierzystych. To początek kolejnej debaty bez jasnych odpowiedzi" - pisze baseballowy komentator Yahoo Kevin Karduk.

"To nie jest hokus-pokus"

38-letni obecnie Dominikańczyk Bartolo Colon w 2005 roku był jednym z dwóch najlepszych miotaczy słynnej zawodowej ligi MLB, ale kolejne kontuzje łokcia i ramienia sprawiły, że grał coraz rzadziej i jak wielu zawodników w jego wieku zbliżał się do zakończenia kariery. Z powodu chronicznych bóli prawego ramienia - typowej kontuzji starzejącego się miotacza, Colon po prostu nie mógł rzucać piłką.

Rok temu, mieszkając na Dominikanie, Colon zdecydował się na nowatorskie leczenie zaproponowane przez prowadzącego eksperymentalną klinikę na Florydzie ortopedę Josepha Puritę i dominikańskiego lekarza Leonela Liriano.

Colon przeszedł dwa krótkie zabiegi. W kwietniu 2010 lekarze pobrali komórki macierzyste ze szpiku kostnego i tkanki tłuszczowej na biodrze miotacza i wstrzyknęli je w naderwane mięśnie barku i zniszczone ścięgna w łokciu.

Sześć tygodni później z krwi Colona wytworzono bogaty w czynniki wzrostu koncentrat płytek, który pobudza uszkodzone tkanki, ścięgna i chrząstki do szybkiego gojenia i regeneracji. Uzyskany preparat wstrzyknięto z powrotem Colonowi.

W ciągu miesiąca miotacz rozpoczął treningi, potem grywał w sparingach na Dominikanie, w styczniu podpisał roczny kontrakt na 900 tys. dolarów ze słynnymi New York Yankees. Relatywnie niski kontrakt z rezerwowym miotaczem Yankees przeszedł prawie niezauważony. Ale od kilku tygodni Colon jest rewelacją ligi, przebojem zdobył miejsce w wyjściowym składzie złożonej z megagwiazd drużyny Yankees. A pomiary prędkości jego rzutów wykazują nawet 150 km/h! Tak szybko nie rzucał nawet w szczytowym okresie swojej kariery 6-7 lat temu.

- To nie jest żaden hokus-pokus, to przyszłość sportowej medycyny - uważa dr Purita. - Udało nam się przywrócić do sportu baseballistę, który znów może rzucać piłki z ogromną prędkością - dodaje.

Tak leczą się zawodowi sportowcy

Eksperci wykazują, że takie metody leczenia, to nic nowego w zawodowym sporcie. Z komórek macierzystych korzystało - choć raczej bez rozgłosu - wielu sportowców amerykańskich lig NBA, NFL, NHL i MLB np. podczas operacji techniką mikrozłamań, kiedy w kości wywierca się otwory, z których wydzielają się komórki regenerujące staw. Taki zabieg kolana przeszły np. gwiazdy NBA Tracy McGrady, Jason Kidd, a ostatnio Amare Stoudemire.

Z kolei z koncentratu płytek korzystali m.in. Tiger Woods, najlepiej opłacany baseballista Alex Rodriguez, a także futboliści NFL.

Granica między takim leczeniem, a dopingiem jest jednak cienka - w październiku 2010 roku sąd w Buffalo pozbawił amerykańskiej licencji kanadyjskiego lekarza Anthony'ego Galeę, który miał podawać sportowcom m.in. hormon wzrostu. Galea, znany także ze stosowania koncentratu płytek i transfuzji krwi, opiekował się m.in. Woodsem, Rodriguezem czy długowieczną pływaczką Darą Torres. Każda z tych gwiazd zaprzeczyła, że używała hormonu wzrostu.

MLB nie zakazuje terapii, z których korzystał Colon, ale zabrania stosowania hormonu wzrostu. Purita w ciągu kilku ostatnich lat wyleczył ponad 20 zawodowych sportowców, zapewnia, że Colonowi oraz żadnemu z nich nie podawał hormonu wzrostu. - Nie potrzebuję złej reputacji - mówi.

Liga nie dojdzie, jak leczył się Colon?

Amerykański ortopeda przyznaje jednak, że innych pacjentów, którzy nie są zawodowymi sportowcami, leczy z wykorzystaniem tego sposobu. Liga MLB rozpoczęła dochodzenie, które ma wyjaśnić, czy nie dotyczyło ono także Colona. "Boston Globe", powołując się na medyków związanych z ligą, podaje jednak, że MLB nie znajdzie sposobu na potwierdzenie ewentualnego użycia hormonu przez miotacza Yankees.

Walczący z dopingiem sport z roku na rok powiększa listy zakazanych preparatów, ale medycyna idzie do przodu i sportowi oszuści korzystają z coraz nowszych sposobów na poprawienie wytrzymałości, szybkości, siły, dynamiki. W XXI wieku zmorą Światowej Agencji Antydopingowej (WADA) jest trudno wykrywalny doping genetyczny.

Gary Wadler, były szef WADA, powiedział "New York Times", że przypadek Colona powinien być sygnałem alarmowym nawet, jeśli w procesie leczenia nie użyto hormonu wzrostu. WADA chce kwalifikować komórki macierzyste jako doping genetyczny. - Te komórki teoretycznie mogą przeobrazić się w mięśnie - tłumaczy Wadler.

Theodore Friedman, profesor z Uniwersytetu Kalifornii, przed igrzyskami w Vancouver w 2010 roku pisał, że niezależnie od tego, że doping genetyczny budzi etyczne wątpliwości i zaprzecza idei sportowej rywalizacji, to na dodatek bywa niebezpieczny dla zdrowia, a nawet życia. - W niektórych przypadkach może być bardzo efektywny, ale techniki terapii są niedoskonałe i wciąż są bardzo ryzykowne - stwierdził.

- Przed rozpoczęciem leczenia Colona rozmawiałem z ludźmi z firmy Harvest Technologies, z którymi współpracuję i poprosiłem, żeby dali mi wszystkie wytyczne. Powiedzieli mi, że Międzynarodowy Komitet Olimpijski dopuszcza takie metody - mówi Purita o stosowaniu komórek macierzystych.

"Poczekajcie na 50-letniego baseballistę"

Colon, który po angielsku nie mówi i korzysta z usług tłumacza, nie chciał opowiedzieć dziennikarzowi "New York Timesa" o przebiegu leczenia na Dominikanie. Lekarze i agent miotacza sugerują, że terapia była tylko bodźcem do powrotu, że Colon musiał wykonać jeszcze ciężką pracę na treningach, by wrócić do zawodowego sportu.

Leonel Liriano przyznaje jednak, że myśli o przywracaniu do sportu kolejnych emerytów. Pierwszy na jego liście jest inny miotacz z Dominikany, 40-letni Pedro Martinez, który nie gra od ponad roku. Był o wiele większą gwiazdą niż Colon.

- Jeszcze mi nie odpowiedział, ale naprawdę chcemy się koncentrować na leczeniu gwiazd, które najlepsze lata mają za sobą - przyznaje dr Loriano.

"Wydaje wam się, że to trudny temat? Poczekajcie, aż obejrzycie na stadionie 50-letniego baseballistę, który właśnie biegnie po swój tysięczny home-run" - kończy komentarz dziennikarz Yahoo.

Zmarł najstarszy na świecie baseballista