Blisko 40 tys. widzów na trybunach. Prezydent USA krytykuje decyzję. "Nieodpowiedzialna i błędna"

- Skalkulowane ryzyko - tak Susanna Frare, jedna z kibicek, określiła decyzję o pójściu na mecz ligi MLB Texas Rangers - Toronto Blue Jays (2:6). Mimo trwającej pandemii i krytyki ze strony Joe Bidena na trybunach pojawiło się ponad 38 tysięcy ludzi.

- W USA wzrosty infekcji notuje się od połowy marca. Gdy wydawało się, że dzienną liczbę nowych chorych udało się obniżyć do mniej niż 60 tysięcy, wskaźniki z ostatnich dni dochodzą do 70 tysięcy. Amerykańskie Centra Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) ogłosiły właśnie, iż COVID był w minionym roku trzecią najczęstszą przyczyną śmierci w Stanach Zjednoczonych. Wyprzedziły go tylko choroby serca oraz nowotwory - pisał niedawno Kacper Sosnowski na Sport.pl, opisując "smutną koronawirusową scenerię, w której rusza właśnie nowy sezon MLB" >>

Zobacz wideo Babol Szczęsnego w derbach Turynu. "Znowu. Nieprawdopodobne" [ELEVEN SPORTS]

Texas Rangers chcieli gościć u siebie komplet 40,5 tys. kibiców i wyprzedało niemal wszystkie bilety - na trybunach pojawiło się dokładnie 38 238 widzów. Prezydent USA Joe Biden uznał tę decyzję za "nieodpowiedzialną i błędną", ale władze klubu jej nie zmieniły. Zdecydowały się na całościowe otworzenie stadionu po tym, jak gubernator Teksasu Greg Abbott zniósł ograniczenia stanowe dotyczące zakładania maseczek i pozwolił biznesom działać bez ograniczeń. 

Lionel Messi w przerwie meczuLeo Messi został nagrany w przerwie, gdy schodził z boiska. "Niesamowite" [WIDEO]

Rangersi nakazali wszystkim widzom noszenie maseczek, jednak o ile na początku meczu większość kibiców miała je założone, o tyle wraz z upływem czasu nawet połowa je zdjęła - informuje agencja AP i zwraca uwagę, że personel na stadionie nie zwracał na to uwagi. Jednocześnie zdania ekspertów dotyczące wpuszczenia kompletu widzów na stadion są podzielone. - Jeśli w okolicach Arlington i Dallas pojawi się wiele nowych przypadków koronawirusa, będzie to dowód na to, że takie podejście jest ryzykowne i może to wywrzeć negatywny wpływ na wizerunek ligi - powiedział doktor Richard Ellison, epidemiolog z UMass Memorial Medical Center.

- Długo myśleliśmy o tym, czy pójść na mecz. Ale skoro maseczki są wymagane i wiemy, że wszystko jest dezynfekowane, stwierdziliśmy, że warto tutaj przyjść - powiedziała w rozmowie z agencją AP Susanna Frare, kibicka Rangersów, która przyszła na mecz wraz z rodziną. - To pierwszy mecz sezonu. Nigdy wcześniej nie byliśmy na takim spotkaniu. Poczuliśmy, że pora wrócić na stadion. To skalkulowane ryzyko. Ale chcieliśmy to zrobić, to bardzo ciekawe przeżycie.

Robert Lewandowski wcześniej wróci do gry? 'Jest ascetą i niesamowicie trenuje'Niemcy podali nowy termin powrotu Roberta Lewandowskiego! Pobicie rekordu Muellera nadal realne

Texas Rangers jako jedyni wpuszczają na trybuny komplet widzów. Houston Astros sprzedaje bilety na co drugie miejsce, za to pozostałe drużyny ograniczyły pojemność do 25 procent. - Mieliśmy trochę pytań i otrzymaliśmy na nie odpowiedzi. Wiem, że Rangersi zrobią to dobrze, nie boimy się. Jestem podekscytowany, wracamy do normalności. Ludzie wracają na stadiony - powiedział zawodnik Rangersów Mike Foltynewicz.