Do USA przyjechał z 500 dolarami w kieszeni. Jedyny taki właściciel klubu w NFL

Gdy Shahid Khan przyjechał do Ameryki, zarabiał dolara i 20 centów na godzinę. Uważał, że wygrał los na loterii. Dziś jest miliarderem i najbardziej niezwykłym właścicielem klubu zawodowego w USA. Jego zespół będzie od przyszłego roku najbardziej europejską drużyną NFL.

Więcej o niepopularnych w Polsce sportach na blogu Kiedrosport

Shahid Khan urodził się w Lahore w Pakistanie w 1950 r. Jego rodzina jak na miejscowe warunki była dość zamożna, prowadziła małe przedsiębiorstwo budowlane. Stać ją było, by wysłać dziecko na studia do USA. Shahid miał 16 lat i 500 dolarów w kieszeni, gdy przybył na nowy kontynent. Gdy wynajął pokój za 3 dolary za noc, szybko spostrzegł, że przywieziony "majątek" nie na wiele mu starczy. By się utrzymać, zaczął więc pracować "na zmywaku" za dolara i 20 centrów. - Mogłem sobie wtedy mówić: "Wow! Zarabiam więcej niż 99 procent moich rodaków w Pakistanie" - wspomina Khan. - Czułem się, jakbym po raz pierwszy oddychał pełną piersią.

W wieku 21 lat zrobił dyplom inżyniera i zaczął pracę w firmie produkującej części i akcesoria samochodowe - Flex-N-Gate. Po siedmiu latach poszedł na swoje. Założył firmę Bumper Works, korzystając z 16 tys. dol. własnych oszczędności i pożyczki (50 tys.) z funduszu dla wspierania drobnej przedsiębiorczości. Jego firma produkowała innowacyjne zderzaki - tłoczone z jednej blachy, a nie jak wcześniej składane z kilkunastu części. Dzięki temu samochody były lżejsze i spalały mniej paliwa. Jego dawny pracodawca pozwał go za kradzież tajemnicy handlowej i wykorzystanie nie swoich pomysłów. Postępowanie sądowe toczyło się dwa lata. Khan, którego nie stać było na renomowanych prawników, sam po nocach studiował kodeksy, by bronić się w sądzie. Na koniec postępowania wykupił... swojego byłego pracodawcę. Stał się właścicielem Flex-N-Gate. Jego zderzaki kupowały wszystkie amerykańskie firmy wielkiej trójki przemysłu samochodowego - Ford, General Motors i Chrysler. W 1989 r. stał się wyłącznym dostawcą zderzaków do Toyoty w USA. Jego firma rosła z roku na rok. W końcówce lat 80. miała 17 mln dol. rocznie przychodu. Dziś Khan ma 52 fabryki na całym świecie, zatrudnia 13 tys. pracowników, a w 2011 r. przychody jego firmy wynosiły 3,4 mld dol. Jego osobisty majątek magazyn "Forbes" ocenia na 2,5 mld dol. Na liście najbogatszych ludzi świata plasuje go to na miejscu między 180. a 200.

Obok samochodów i biznesu Khan od lat spędzonych na uniwersytecie miał drugą pasję - futbol amerykański. Gdy jego majątek wzrósł, zaczął przymierzać się do kupna drużyny National Football League. Pierwsza okazja nadarzyła się dwa lata temu, gdy do nabycia było 60 proc. akcji St. Louis Rams. Wtedy ubiegł go Stan Kroenke, który miał już mniejszościowy pakiet zespołu z St. Louis. W drugim podejściu w 2011 r. Khan działał już błyskawicznie. Za 760 mln dol. nabył Jacksonville Jaguars. Zapłacił gotówką, zaciągając kredyt w swojej firmie. Został pierwszym przedstawicielem amerykańskich mniejszości narodowych, który ma klub w najbogatszej lidze świata.

Jaguars to - marketingowo i sportowo - jeden z najsłabszych zespołów w NFL. Stadion - niezbyt stary, ale prezes klubu Mark Lamping nazywa go "kościołem zbudowanym na niedzielę wielkanocną" - wypełnia się w Jacksonville tylko w 95 proc. i przyciąga średnio 64,3 tys. widzów (22. miejsce w NFL). Khan szuka więc dodatkowych pól na ekspansję. Od 2013 r. przez cztery kolejne sezony jeden domowy mecz Jaguars rozegrają na Wembley w Londynie. Pierwszy odbędzie się za rok.

Więcej o: