MMA: Emelianenko: Ten kto nigdy nie upadł, nie wie jak się podnieść

Fabricio Werdum zapisał się w historii MMA. Niżej notowany Brazylijczyk pokonał barona sportów walki Fedora Emelianenkę. Dla Rosjanina była to dopiero druga porażka w karierze. Werdum stał się natomiast bohaterem jednej z największych sensacji sportów walki. - Ten kto nigdy nie upadł, nie wie jak się podnieść - skomentował swoją porażkę Emelianenko.

Pojedynek rozstrzygnął się już po 69 dekundach. Nieudany początek Brazylijczyka w ostatecznym rozrachunku okazał się dla niego szczęśliwy. Już w pierwszych fragmentach po ataku rywala znalazł się na macie. To, że w parterze czuje się świetnie pokazał chwile później. Szybko założył Rosjaninowi duszenie nogami oraz dzwignie na staw łokciowy- wielki mistrz musiał się poddać.

- Jestem bardzo szczęśliwy. Wiem, że moja drużyna jest bardzo silna. Wierzyłem w tą wygrana, bo bardzo ciężko przed walką trenowałem - powiedział po walce uradowany Werdum.

Emelianenko przyjął porażkę z klasą godną wielkiego sportowca. - Ten kto nigdy nie upadł nie wie jak się podnieść - powiedział Rosjanin. - Zbyt mocno koncentrowałem się na zadawaniu ciosów i przez to przegrałem - uzasadniał przyczyny swojej porażki.

Kim jest Fabricio Werdum?

Dla kibiców nie śledzących dokładnie wydarzeń w MMA 29-letni Brazylijczyk był do tej pory postacią anonimową. Zanim zdecydował się walczyć w klatce, był dwukrotnym mistrzem Brazylii w jiu-jitsu. Wcześniej występował również w submission fightingu, gdzie dwa razy zdobył mistrzostwo świata W MMA występuje od 2002 roku. Wygrana z Emelianenką była jego dopiero 14 zwycięstwem. Wcześniej odniósł cztery porażki.

Więcej o: