K-1. Ostatni "Irokez" wkroczył na wojenną ścieżkę

Maciej "Irokez" Jewtuszko(6-0-0) znów stał się liderem polskich rankingów. Tym razem na gali Beast of the East w Gdyni niepokonany Polak zmierzy się z Vincentem Latoelem. Patronat nad imprezą objęło Sport.pl

Jewtuszko w krzykliwych kolorach niczym w wojennych barwach kroczy lekko, tanecznie. To najbardziej gotów do walki człowiek jakiego możemy podziwiać na ringu. Kolanami napoczyna oponentów niczym obuchem tomahawka, a pięściami wyjaśnia ostatecznie do kogo należy skalp. Po wszystkim staje dumny wznosząc ręce ku górze wyciąga język i kciukiem czyni gest podrzynającego gardło. To piękny teatr. Rzadko któremu zawodnikowi wypada odgrywać taki show dla widza. Tutaj jest to warte walki, a walka warta odegranej roli.

Maciej "Irokez" Jewtuszko(6-0-0) znów stał się liderem polskich rankingów. Walczy jak gdyby zawsze wiedział, że to jego miejsce. Tym razem ścieżkę ośmieli się zastąpić mu Vincent Latoel(13-14-2). Reprezentant Holandii posiada dużo większe doświadczenie. Preferuje stójkę (jak przystało na absolwenta Golden Glory), przegrywa zwykle w parterze. Co do zwycięstw to podobnie jak Maciej w połowie poddaje w połowie nokautuje.

Vincent to spokojny wojownik szybko karcący przeciwników o czym przekonał się Grzegorz Trędowski, który w dość oryginalny sposób wchodził do walki z Latoelem . Do szatni mógł wracać już po 5 sekundach, tyle bowiem trwał pojedynek. Widać nie działają nań rozpraszające zabiegi, czego doświadczył Trędoś. Jewtuszko "pajacuje" ale za to niezwykle skutecznie, jakby jego niepoznany szaman czarował i usypiał "wrogów"Irokeza

Latoel reprezentuje Golden Glory, najstarszy i najbardziej utytułowany holenderski klub, kuźnię mistrzów. Trenuje w tych samych warunkach i z tymi samymi trenerami co takie gwiazdy światowego K1 i MMA jak Semy Shilt czy Alister Overeem. GG. Irokez to Berserkers Team, najlepszy polski klub z najlepszym "Wodzem" na czele Piotrem "Bagim" Bagińskim, wychowawcą naszych reprezentantów ,mistrzów europy i świata w wielu formułach walki.

Obaj uwielbiają Muay Thay i zwyciężają w tej formule. Koronna broń obu fighterów to techniki nożne. Żaden z nich nie cofa się, obaj uwielbiają napierać na rywala nawet w przypadku trafienia. O tym wszystkim będzie mogła przekonać się publiczność BEAST OF THE EAST II już 12 czerwca

Więcej informacji o gali znajdziesz na Beastoftheeast.pl >