Karierę 37-latka w UFC przerwała kontuzja odniesiona w starciu z Dustinem Poirierem. McGregor złamał nogę, problemy zdrowotne były jednak dopiero początkiem trudności Irlandczyka. Następnie przez lata zmagał się z licznymi kłopotami prawnymi.
Problemy z prawem McGregora rozpoczęły się w 2018 roku. Zawodnik mieszanych sztuk walki został uznany winnym w sprawie cywilnej o napaść na tle seksualnym. Zdarzenie dotyczyło sytuacji z 2018 roku. Wyrok podtrzymał Irlandzki Są Najwyższy. W ostatnich latach Irlandczyk miał też problemy z dopingiem. W 2024 roku McGregor opuścił aż trzy próby badań antydopingowych. W październiku 2025 roku zaakceptował 18- miesięczne zawieszenie za naruszenie polityki antydopingowej federacji UFC.
Powrót McGregora był zapowiadany od dłuższego czasu. Wszystko wskazywało, że może pojawić się w ringu już w lipcu 2024 roku. Irlandczyk miał zawalczyć z Michaelem Chandlerem, ale ostatecznie zrezygnował ze starcia ze względu na kontuzję palca u nogi.
Teraz wygląda na to, że wreszcie wróci do UFC, co ma nastąpić podczas gali UFC 329. Wydarzenie odbędzie się 11 lipca w Las Vegas. Przeciwnikiem Irlandczyka będzie Max Holloway. Będzie to pierwsze starcie legendy organizacji od 2021 roku.
Zobacz też: W Moskwie wystrzeliły szampany. Haniebna decyzja federacji
McGregor trafił do federacji w 2013 roku, był pierwszym zawodnikiem, który mógł się pochwalić zdobyciem dwóch pasów mistrzowskich. W 2016 roku zdobył mistrzostwo wagi lekkiej, pokonując Eddie'ego Alvareza. Irlandczyk ma za sobą również debiut w boksie. 26 sierpnia 2017 roku zawalczył z Floydem Mayweatherem Jr. Przegrał po nokaucie doświadczonego rywala w dziesiątej rundzie.