Mateusz Gamrot niedawno cieszył się ze zwycięstwa z Estebanem Ribovicsem na gali UFC 327 w Miami. Polak wcześniej "uratował" galę w Brazylii, kiedy w ostatnich chwili wskoczył do walki z byłym mistrzem wagi lekkiej Charlesem Oliveirą. Mimo to nie otrzymał walki z Top 10 rankingu, tylko z pretendentem do Top 15 wagi lekkiej.
Ostatecznie rywal Polaka odklepał w drugiej rundzie i odniósł pierwsze zwycięstwo przed czasem od 2021 roku! "Kompletna zapaśniczo-grapplerska dominacja. Argentyńczyk zresztą po odklepaniu pokręcił tylko wymownie głową. On wiedział, że nie miał tu po prostu żadnych szans. I oby to oznaczało koniec rywali spoza Top 15 wagi lekkiej dla Gamrota. Drodzy panowie z gabinetów UFC, to nie jest żaden gatekeeper. Dawać mu kogoś naprawdę mocnego! Najlepiej z Top 10 rankingu" - pisał na łamach Sport.pl Bartosz Królikowski.
Jednak po ostatniej gali, która odbyła się 2 maja w Auckland Polak został wyzwany do walki przez Quillana Salkillda, czyli... zawodnika spoza rankingu wagi lekkiej. Australijczyk znokautował w 1. rundzie Beneila Dariusha, który plasował się na 12. miejscu w rankingu wagi lekkiej UFC.
W wywiadach po walce Salkilld przyznał, że celuje coraz wyżej i chce wyżej notowanego rywala i "solidnego wyzwania". Wtedy wyzwał do walki... Mateusza Gamrota. - Tak, uważam, że to atrakcyjna walka. Oglądałem Gamrota od dłuższego czasu. Wielokrotnie oglądałem jego walkę z Dariushem w drodze do mojej walki. Uznałem, że Gamrot byłby atrakcyjnym zestawieniem, szczególnie że ostatnio odniósł dobre zwycięstwo, a jest chyba sklasyfikowany na 8. miejscu albo jakoś tak. Na pewno w Top 10. To następny logiczny krok. Dobry krok do przodu. Tak, jest na 7. miejscu. Perfekcyjnie. To dla mnie dobry kolejny krok pod kątem rankingowym, no i jest to fajne zestawienie na przyszłość - powiedział, cytowany przez lowking.pl.
Zobacz też: Gamrot przerwał milczenie po porażce. "Gdybym nie klepnął..."
Na odpowiedź Polaka nie trzeba było długo czekać. Jak relacjonuje serwis, jeden z parodystycznych profili w serwisie X zmyślił wypowiedź Quillana Salkillda, który rzekomo miął powiedzieć, że ma "szklaną szczękę" i jest "wyblakłą polską księżniczką". Jednak Gamrot i tak postanowił skomentować ten wpis ze swojego oficjalnego konta.
"Daj tylko znać gdzie", dodając emoji skrzyżowanych mieczy.
Pod wpisem "Gamera" pojawiło się sporo sugestii, że teraz powinien zawalczyć z kimś z Top 5 rankingu UFC, a także, że powinien "celować wyżej" i "piąć się w górę, zamiast robić z siebie test dla prospektów".
Z drugiej strony nic dziwnego, że Quillan Salkilld czuje się pewnie, wyzywając Mateusza Gamrota. W UFC wygrał wszystkie pięć pojedynków, a ponadto notuje serię 12 zwycięstw z rzędu. Swoją jedyną porażkę Australijczyk zanotował na początku swojej profesjonalnej przygody. Miała ona miejsce w 2021 roku podczas gali Eternal MMA 56. Jego rywalem wówczas był Pablo Torrealba.