Julia Szeremeta nie zaliczy do udanych występu w Pucharze Świata w Foz do Iguacu. W Brazylii nasza zawodniczka odpadła już po pierwszej walce. Z całej imprezy Biało-Czerwoni przywieźli pięć zdobyczy medalowych w tym dwa złote zdobyte przez Emilię Koterską i Damiana Durkacza. Na temat dyspozycji 22-latki wypowiedział się w rozmowie z Interią jej trener Tomasz Dylak.
37-latek zwracał uwagę na fakt, iż w kategorii wagowej, w której występuje Szeremeta (do 57 kg) rywalizacja jest niezwykle wyrównana. Przy tym zwrócił uwagę na inne aspekty mogące wpływać na postawę pięściarki.
- Julia jednak sama na siebie ściąga presję, bo gdzieś tam wrzuci jedno i drugie zdjęcie, wokół którego robi się głośno i później porażka powoduje, że ludzie szukają drugiego dna. A ja, jako trener, wiem jak to wszystko wygląda. Dobrze wiem, jak wyrównany jest poziom w jej kategorii wagowej, przez co walki są równe - ocenił Dylak.
W ocenie szkoleniowca występ zawodniczki nie był zły, wręcz przeciwnie. Niemniej jednak wicemistrzyni olimpijska nie znajduje się obecnie w szczytowej formie, co zdaniem swojego opiekuna jasno komunikuje. A i rywalka miała dobry dzień.
- Jej pojedynek był [...] mniej więcej na tym samym poziomie, jak Julka walczy w ostatnim czasie. A ona przecież nie ukrywa, że nie jest w szczytowej formie, nie robi ekstremalnie mocnych przygotowań, tylko traktuje Puchary Świata dużo luźniej niż inni. W dodatku w Brazylii trafiła na bardzo dobrze przygotowaną zawodniczkę, dlatego przy równej walce nie zawsze będzie się udawało wygrać - kontynuował.
Po występie w Brazylii Tomasz Dylak odbył poważną i konkretną rozmowę ze swoją podopieczną, o czym opowiedział w wywiadzie dla Interii Sport. - Szczerze sobie z Julką pogadałem, bo ona wie, jakie mam zastrzeżenia do jej przygotowań czy jakiejś postawy. Pomimo pewnych minusów zawsze ratowała się wynikiem sportowym, więc nie miałem jej za dużo do zarzucenia. Bo co miałem jej zarzucić, gdy nieraz pomimo drobnych błędów i tak osiągała sukces w każdych zawodach? Więc uznałem, że nie będę nie wiadomo czego wymagał. A teraz mogłem szczerze powiedzieć, co mi nie pasuje i co mi się nie podobało, a ona to zrozumiała - wspominał trener.
W ocenie samej zawodniczki imprezą docelową w tym roku są mistrzostwa Europy, które odbędą się w stolicy Bułgarii, Sofii w dniach 15-26 września. - Rozumiem ją, bo szczerze mówi, że Puchary Świata na razie jej tak nie motywują. Jula chciałaby dobrze przygotować się na mistrzostwa Europy w tym roku, a formę szczytową zrobić na kwalifikacje (olimpijskie - red.) na następny rok - stwierdził szkoleniowiec.
W kontekście takiego założenia samej zawodniczki oraz występu w Brazylii Dylak podjął decyzję, iż Szeremeta pozostanie w kraju, zamiast udać się z drużyną na Puchar Świata w Chinach, który odbędzie się w dniach 15–20 czerwca w Guiyang City.
- Podjąłem decyzję i Jula nie pojedzie na Puchar Świata w Chinach, odpuszczamy, bo jeśli miałaby jechać w średniej formie i przegrać pierwszą lub drugą walkę, to nic to nam nie da. Nie będzie z tego żadnych korzyści, a ona otwarcie mówi, że na razie nie czuje motywacji do tego, by jeździć na każdy turniej i stale robić formę - zakończył 37-latek.