W poniedziałek 20 kwietnia swoją walkę na zawodach Pucharu Świata w Brazylii wygrał z wicemistrzem Europy juniorów Frankiem Martinezem Damian Durkacz, a Agata Kaczmarska po jednogłośnej decyzji sędziów pokonała Mounię Toutire. We wtorek w ringu stanąć miały Angelika Krysztoforska, Julia Szeremeta, Niklas Pawlik (po południu) oraz Jakub Domurad i Bartłomiej Rośkowicz (wieczorem).
Jako pierwsza wystąpiła Angelika Krysztoforska. Reprezentantka Polski nie była faworytką w starciu z Lillą Szeleczki, ale wygrała i awansowała do ćwierćfinału.
Kolejną polską zawodniczką, która dziś wystąpiła, była Julia Szeremeta, która w 1/8 finału trafiła na Węgierkę Vlagyiszlavę Kukhtę. Reprezentantka Polski była wielką faworytką, ale walka była bardzo wyrównana. Wydawało się jednak, że Szeremecie poszło lepiej. Ona sama wyglądała na bardzo zadowoloną, gdy czekała na ogłoszenie decyzji sędziowskiej. Zdziwienie nadeszło dopiero po chwili, gdy ogłoszono, że zwyciężczynią jest reprezentantka Węgier.
"Sensacja. Julia Szeremeta przegrała w 1/8 finału Pucharu Świata w kategorii do 57 kg z Wegierką Kukhtą. Wyrównana walka, w której moim zdaniem lepiej prezentowała się nasza zawodniczka. Trzech sędziów zdecydowało jednak inaczej, nie ma mowy o skandalu" - napisał na Twitterze Łukasz Gagaska.
Dziś odbędą się jeszcze trzy walki z udziałem Polaków. Po południu Niklas Pawlik zmierzy się z Węgrem Merojem Sufijonowem. Po godzinie 22:00 Jakub Domurad podejmie reprezentanta Azerbejdżanu Abdullajewa Mahammada, a Bartłomiej Rośkiewicz stanie w ringu naprzeciw Ormianina Artura Sahajana.