Mateusz Gamrot triumfował na ostatniej gali UFC 327 w Miami. Polak w efektowny sposób pokonał Argentyńczyka Estebana Ribovicsa. Była to dziewiąta wygrana naszego zawodnika w słynnej federacji, przy czterech porażkach. Zawodnik po powrocie do kraju gościł w podcaście "WojewódzkiKędzierski".
Kuba Wojewódzki zapytał Mateusza Gamrota o prezydenta RP, Karola Nawrockiego. Dziennikarza interesowała opinia gwiazdy UFC o wspólnym treningu prezydenta z Mariuszem Pudzianowskim. Wojewódzki zasugerował, że to spotkanie było pewnego rodzaju zgrzytem, co mocno skontrował Gamrot.
- Kompletnie żaden zgrzyt. Ja nawet jak to zobaczyłem, to się ucieszyłem. Zostawiając politykę na boku, bo ja się w ogóle nie interesuję, cieszy mnie to, że nasz prezydent uprawia sport. Te emocje można wyładować, a te rekordy na ławce też były niezłe! - podkreślał Gamrot.
Zobacz też: Zamieszanie po walce Chalidowa. Oto jak widzieli to sędziowie
Dziennikarze wrócili również do głośnego tematu z okresu kampanii wyborczej, czyli udziału prezydenta Nawrockiego w ustawkach. Gamrot ocenił pozytywnie głowę państwa, do tego porównał Nawrockiego do jego poprzednika Andrzeja Dudy.
- Te rekordy na ławce ma niezłe, na tarczy wygląda nieźle, więc na pierwszej flance potrafiłby nas obronić. Na klatkę wycisnął 150 kg, to dobry wynik. Z pierwszej łapanki nie jest, to flow gdzieś płynie. Nie robi tego pierwszy raz, umie boksować. A jak chodził na ustawki, to musi mieć też psychikę - uważa Gamrot.
- Jak patrzę na prezydenta, to cieszę się, że jest ktoś taki, a nie na przykład poprzednik. Jakbyśmy mieli ich w tej kategorii zestawić, no to byłoby to bezkonkurencyjne - dodał Gamrot.
Jeszcze nie wiadomo z kim Mateusz Gamrot stoczy następną walkę. Od razu po starciu z Ribovicsem wyzwał do ringu Diego Lopesa.