Polski Związek Bokserski poinformował niedawno, że piętnaścioro reprezentantów Polski wyleci w środę do Brazylii i weźmie udział w turnieju Pucharu Świata w Foz do Iguacu, który odbędzie się w dniach 20 - 26 kwietnia. - W składzie jest piętnaścioro zawodników i zawodniczek oraz ośmioosobowy sztab. W czwartek mamy zaplanowany pierwszy trening w Ameryce Południowej - mówi drugi trener Kamil Goiński. "Na ringu w Foz do Iguacu (przy granicy z Argentyną i Paragwajem) boksować będą: Nikolas Pawlik 55 kg, Paweł Brach 60 kg, Bartłomiej Rośkowicz 65 kg, Damian Durkacz 70 kg, Mateusz Urban 75 kg, Jakub Domurad +90 kg oraz Angelika Krysztoforska 48 kg, Natalia Kuczewska 51 kg, Wiktoria Rogalińska 54 kg, Julia Szeremeta 57 kg, Aneta Rygielska 60 kg, Kinga Krówka 65 kg, Barbara Marcinkowska 70 kg, Agata Kaczmarska 75 kg, Emilia Koterska 80 kg" - czytamy. PZB przypomina, że w PŚ w 2025 roku w Foz do Iguacu Biało-Czerwoni zdobyli 11 medali, a Polki zwyciężyły w klasyfikacji drużynowej.
Jedną z zawodniczek, która weźmie udział w rywalizacji, jest Julia Szeremeta, która w 2024 roku sięgnęła po srebrny medal IO w Paryżu w kat. do 57 kilogramów. Dziennikarze Interii porozmawiali z naszą pięściarką i zapytali o powrót Lin Yu-Ting do boksu po 19-miesięcznej przerwie i o jej decyzji o zmianie kategorii na 60 kg.
- Ogólnie słyszę to wszystko. Dochodziło to do mnie z różnych źródeł, choć sama tego nie sprawdzałam i nie orientowałam się na własną rękę. Jeśli dobrze pamiętam, już na mistrzostwach świata miała brać udział w 60 kg, ale ostatecznie wtedy nie wystąpiła. Cóż... Niech startuje. Ja nic z tym nie zrobię, ani też ta historia z igrzyskami niczego nie zmieni - zaczęła.
Zobacz też: Lin Yu-Ting na deskach. Sędzia zaczął liczenie
Szeremeta zabrała również głos nt. potencjalnego rewanżu, który przez zmiany kat wagowej przez Lin Yu-ting, może nie dojść do skutku. - Ja też gdzieś mogę wystartować w 60 kg, ona czasami może zejść do 57 kg, zresztą może z myślą o igrzyskach z powrotem tutaj wróci? Wydaje mi się, że jeszcze możemy się przeciąć gdzieś w prawdziwej walce, czy choćby na obozach międzynarodowych lub sparingach. Sądzę, że wszystko jest możliwe - podkreśliła.
"Jest między wami jakaś zła krew?" - zagaił dziennikarz o relacje Polki z rywalką z Tajwanu. Szeremeta od razu odpowiedziała. - Raczej jest mi obojętną osobą. Cóż, przegrałam z nią pojedynek na igrzyskach, ale życie toczy się dalej - zakończyła.
Lin Yu-Ting pokonała Julię Szeremetę w finale igrzysk olimpijskich w Paryżu. Wokół zawodniczki z Tajwanu pojawiły się kontrowersje i wątpliwości dot. płci. Długo nie było jednoznacznych informacji na ten temat, ale nowa organizacja - World Boxing, która wprowadziła obowiązkowe testy płci, pod koniec marca poinformowała, że rozpatrzyła odwołanie Tajwańskiego Związku Bokserskiego i dopuściła pięściarkę do rywalizacji w zawodach z kobietami.