Zostawił Polskę dla Rosji i zawrzało. "Straciłeś cały szacunek"

Norman Parke - północnoirlandzki zawodnik MMA - dał się poznać w Polsce dzięki występom w federacji KSW. W ostatnich latach brał też udział w galach freakfightowych. Jego decyzja, żeby zostać członkiem kolejnej federacji, nie jest zaskakująca. Niespodzianką jest, że zdecydował się podpisać umowę z... Rosjanami. Na Irlandczyka spadła fala krytyki.
Norman Parke
Twitter Normana Parke

Absolute Championship Akhmat to rosyjska organizacja MMA, która powstała w 2018 roku z połączenia Absolute Championship Berkut oraz World Fighting Championship Akhmat. Dopóki nie wybuchła pełnoskalowa wojna rosyjsko-ukraińska, to jej zawodnicy często bywali na galach w Polsce. Jej barwy reprezentowali też liczni Polacy m.in. Mamed Chalidow

Zobacz wideo Kosecki o transferze Kapuadiego: To po prostu pokaz siły Widzewa. Ale przepłacili

Wybrał Rosję zamiast Polski. Posypały się komentarze

To się oczywiście zmieniło, gdy Rosja zaatakowała Ukrainę. Dyplomatyczne kontakty Polski i Rosji są w zasadzie nieistniejące, a co dopiero sportowe. To nie powstrzymało jednak Parke'a przed podpisaniem umowy z Absolute Championship Akhmat. Jest to o tyle zaskakująca decyzja, że Irlandczyk regularnie występował w Polsce. W zeszłym roku brał udział w gali FAME 26: Gold.

Po tym, jak Parke ogłosił podpisanie umowy z ACA, spadła na niego masowa krytyka ze strony polskich kibiców.

"Nie wracaj do Polski. Fame MMA możemy już go nigdy nie zapraszać?" - pisał w komentarzu pod postem Irlandczyka Grzegorz Kostyła.

"Zostań w Rosji, już ci nie kibicuję, zadław się swoimi krwawymi pieniędzmi" - pisze inny komentujący.

"Norman za wiele ciosów na głowę przyjąłeś. Myślałem, że dobry z ciebie ziomek, ale jadąc do Rosji i walcząc dla tej federacji, sprawiłeś, że straciłeś cały szacunek swoich kibiców" - dodaje kolejny.

To nie do końca prawda, bo znalazły się też komentarze z gratulacjami i życzenia powodzenia, również od polskich fanów. Sam Norman Parke nie wydaje się zbyt przejęty negatywnymi reakcjami i zapowiedział, że do Polski wróci z hukiem.

Więcej o: