Na początku sierpnia Karol Nawrocki został oficjalnie ogłoszony jako nowy prezydent Polski. Bardzo szybko wyszło na jaw, że kibicuje on Lechii Gdańsk, a dawniej brał udział w ustawkach między pseudokibicami różnych drużyn. Sam zainteresowany określał jednak te pojedynki jako "szlachetne walki wręcz". Jak się okazuje, posiada całkiem niezłe umiejętności.
Nawrocki pozostaje dużym fanem boksu. Pięć lat temu miał zawalczyć z Mariuszem Wachem podczas gali charytatywnej, natomiast finalnie do tego nie doszło. Prezydent jest wyjątkowo zapracowany, choć zawsze znajdzie czas na trening. Podczas niego zaprezentował również walkę z cieniem oraz kilka uderzeń na worku.
Były mistrza świata WBC Łukasz Różański ocenił umiejętności prezydenta. - Garda wysoko, łokcie blisko, broda schowana - to są podstawy. Ręce szybkie, dynamiczne, choć nogi czasem lekko gubią rytm, ale to normalne, bo koordynacja ręka-noga to lata pracy. Ciosy proste są dobre, a co najważniejsze uderzane z nogą, co daje pełen transfer energii - przyznał.
- To właśnie fundament polskiej szkoły boksu, o której uczył trener Marian Basiak (nieżyjący już były znakomity szkoleniowiec Różańskiego - red.). Po akcji ręce wracają do gardy, co pokazuje ciągłą pracę nad techniką - przekazał w rozmowie z "Super Expressem". 39-latek nie kryje satysfakcji, że prezydent Polski interesuje się sportami walki.
- Pod względem sprawności widać dobrą formę u pana Nawrockiego, a ćwiczenia siłowe wskazują na to, że to nie jest tylko rekreacja. Cieszy mnie, że głowa państwa wybiera właśnie boks - sport, który w jednym treningu rozwija siłę, dynamikę, kondycję i charakter. To świetna promocja dla mojej ukochanej dyscypliny. Mam duży szacunek, że w natłoku obowiązków prezydent znajduje czas na aktywność fizyczną. Gratuluję formy i serdecznie pozdrawiam - podsumował.
Docenić Nawrockiego postanowili wcześniej również inni sportowcy. "To jest też mój prezydent" - pisał Chorwat Roberto Soldić (były mistrz KSW, ostatnio walczył na gali FAME MMA z Tomaszem Adamkiem). "Polska" - to treść komentarza od Marcina Wrzoska, byłego mistrza KSW.