Burza wokół rosyjskiego mistrza. Zabiorą mu pas. "UFC jest wściekłe"

Sporo mówiło się w ostatnim czasie o pojedynku Islama Machaczewa z Ilią Topurią. Ten pierwszy konsekwentnie zaznaczał, że Gruzin nie zasłużył jednak, by wejść z nim do klatki UFC. "Władze UFC są wściekłe" - przekazał portal sport.ua. Dziennikarz Alvaro Colmenero zdradził, że finalnie Topuria zawalczy w czerwcu o dzierżony przez Rosjanina tytuł wagi lekkiej. Ale rywalem wcale nie musi być Machaczew.
Islam Machaczew
https://www.instagram.com/islam_makhachev/

Islam Machaczew został mistrzem organizacji UFC w wadze lekkiej w październiku 2022 roku, kiedy pokonał Charlesa Oliveirę. Potem czterokrotnie obronił pas, a ostatni raz dokonał tego w styczniu. Dość łatwo poddał wówczas Renato Moicano. I choć od dłuższego czasu mówi się o kolejnej walce mistrza, to wciąż nie ma żadnych konkretów.

Zobacz wideo

Islam Machaczew nie chce zawalczyć z innym mistrzem? "UFC jest wściekłe"

"The camp has begun" - tłumacząc na język polski "obóz się rozpoczął" - taki wpis zamieścił we wtorek w mediach społecznościowych były mistrz wagi piórkowej Ilia Topuria, który zwakował tytuł, by przenieść się do dywizji lekkiej. Dziennikarz Alvaro Colmenero poinformował nieoficjalnie, że Gruzin wystąpi na czerwcowej gali UFC 317 w Las Vegas. Mało tego, zaznaczył, że będzie to walka o pas.

Sporo mówi się o pojedynku Topurii właśnie z Machaczewem, choć ten uważa, że 28-latek nie zasłużył, by wejść z nim do klatki. Jak doniosła stacja ABC, Rosjanin może zatem niebawem stracić tytuł. "Władze UFC są wściekłe" - przekazał portal sport.ua. Warunek organizacji jest prosty: albo Islam przystąpi do kolejnej obrony pasa w walce z Topurią, albo tytuł zostanie mu odebrany, a Gruzin zawalczy o niego z Charlesem Oliveirą.

Machaczew ma zdecydowanie inne plany co do dalszej kariery. Chce poczekać do 10 maja, kiedy rozstrzygnięty zostanie bój na szczycie kategorii półśredniej między Belalem Muhammadem a Jackiem Dellą Maddaleną.

Jeśli wygrałby ten drugi, Rosjanin chciałby zawalczyć o drugi pas. Szanse na to są jednak małe, gdyż w tej dywizji gotowych jest już do walki dwóch innych pretendentów: rozpędzony serią trzech wygranych i chcący zrewanżować się Muhammadowi Sean Brady oraz niepokonany Shavkat Rakhmonov.

Muhammad przekazał, że nigdy nie zawalczy za to z Machaczewem. - Do tego nie dojdzie. Jego zespół zrobił dla mnie zbyt dużo, pomógł mi w trudnych chwilach, dlatego nie chciałbym tego zrobić. Jest po prostu między nami za dużo szacunku - oznajmił dla Submission Radio.

Więcej o: