Prime MMA wyrzucona z kolejnego miasta! "Umowa została wypowiedziana"

Pierwotnie gala Prime MMA 12 miała odbyć się 17 maja w Toruniu. Miasto jednak zdecydowało się wypowiedzieć umowę na użyczenie obiektów sportowych. Po tym organizacja freak fightowa zdecydowała się przenieść do innego polskiego miasta, ale po czterech dniach okazało się, że nic z tego, o czym poinformował prezydent.
DLORA
Fot. Marcin Kucewicz / Agencja Wyborcza.pl

W ubiegłym tygodniu media obiegła informacja o tym, że gala Prime MMA 12 nie odbędzie się w Toruniu 17 maja, na której zawalczyć mieli Marianna Schreiber, Jacek Murański czy Natan Marcoń. - Pragnę wyjaśnić, że nie ma i nie będzie w Toruniu miejsca na mowę nienawiści, dyskryminację ani przemoc (w tym nawoływanie do niej) motywowaną jakimikolwiek uprzedzeniami - przekazał w oświadczeniu rzecznik prezydenta Torunia Marcin Centkowski.

Zobacz wideo To oni pokonali Marcina Najmana i zabrali mu pas! Dwóch na jednego

Kolejne miasto nie chce u siebie gali Prime MMA

Zaraz po tej decyzji Prime MMA poinformowało w mediach społecznościowych, że gala odbędzie się 17 maja, ale w Radomiu. "Z przyczyn niezależnych od nas gala zostaje przeniesiona do Radomia – konkretnie do Radomskiego Centrum Sportu! To właśnie tam stworzymy razem historię i przypomnimy, co znaczy hasło: MAKE DYMY GREAT AGAIN!" - poinformowano przed czterema dniami.

Zobacz też: Burza wokół posła Konfederacji. Poszło o transparent kibiców Legii

Jak się okazuje - to miasto także nie chce gościć organizacji freak fightowej, o czym poinformował we wtorek prezydent Radomia Radosław Witkowski. "W Radomiu nie ma miejsca na prezentowanie postaw ksenofobicznych i szerzenie mowy nienawiści! Dlatego, po dokładnym zapoznaniu się z informacjami o charakterze zaplanowanej na 17 maja gali PRIME SHOW MMA i o postawach prezentowanych przez uczestników tego wydarzenia, zdecydowałem, że umowa z organizatorem dotycząca udostępnienia hali Radomskie Centrum Sportu została już wypowiedziana! MOSiR skierował stosowne pismo w tej sprawie" - przekazał we wpisie na Facebooku.

Póki co federacja Prime MMA nie odniosła się do decyzji i słów Radosława Witkowskiego. 

Więcej o: