Choć swego czasu Michał Oleksiejczuk był dużą polską nadzieją w UFC, ostatnie dwa lata były dla niego nieudane, a zwłaszcza 2024 rok. Polak poniósł w nim aż trzy porażki w wadze średniej. W pierwszych rundach poddawali go Michel Pereira (31-12) i Kevin Holland (27-13), a w swojej ostatniej walce stoczył zacięty bój z jednookim Rosjaninem Sharabudtinem Magomedovem (15-1), którą jednak zasłużenie przegrał na punkty. Warto dodać, że wszystkie te walki "Husarz" stoczył między marcem a sierpniem, czyli w krótkim odstępie czasu.
Trzy przegrane z rzędu, a ogólnie cztery w ostatnich pięciu walkach zmusiły go jednak do wyhamowania, bo kolejna porażka mogła nawet oznaczać zwolnienie z UFC. Postanowił się do niej też o wiele lepiej przygotować, dołączając do brazylijskiego klubu Fighting Nerds, który ma w swoich szeregach wielu mocnych zawodników UFC. Sam rywal Polaka na gali UFC 314 też był z nieco niższej półki, bo choć Sedriques Dumas rekord miał dobry (10-2 przed walką), to żadna z jego trzech wygranych w szeregach amerykańskiego giganta nie zrobiła furory. Jakość rywali też była raczej mierna.
Liczyliśmy zatem na to, że Polak spokojnie Amerykanina rozbije i wróci na zwycięski szlak. Nie przeliczyliśmy się. Oleksiejczuk w swoim stylu mocno ruszył na rywala, który dość szybko stracił przez to rytm, nie wiedząc, jak ma odpowiedzieć. Egzekucja musiała przyjść i nadeszła po niespełna trzech minutach walki. Polak trafił rywala lewym sierpem, posyłając go na deski. Natychmiast dopadł Amerykanina i zasypał go gradem brutalnych ciosów oraz łokci. Każdy kolejny odbierał Dumasowi ochotę do walki i w końcu sędzia zlitował się, przerywając starcie.
Nasz reprezentant zgodnie z planem rozwalcował rywala i odniósł 20. zwycięstwo w karierze, niewykluczone, że ratując się przed zwolnieniem (choć tak ofensywnie usposobieni zawodnicy często mogą liczyć na więcej szans). Teraz poprzeczka znów może zacząć iść w górę, szczególnie że współpraca z mocnym, brazylijskim klubem otwiera przed Oleksiejczukiem możliwości rozwoju, którego mu w ostatnich walkach brakowało.