Miała u stóp cały świat. "Oddaję się za papierosa"

Duda Santana - to nazwisko zapewne kojarzą fani UFC. Brazylijka pojawiła się w organizacji, ale nie zabawiła w niej długo. Po aferze z testem antydopingowym zakończyła współpracę i spotkał ją srogi los. Popełniła wiele błędów, dopadły ją kłopoty psychiczne i uzależniła się od narkotyków. Trafiła na ulicę i w jednym z wywiadów opowiedziała, jak wygląda jej życie. Relacja przeraża.
Duda Santana (po lewej stronie)
screen Instagram

Eduarda Never Santana, lepiej znana jako Duda Santana, była jedną ze wschodzących gwiazd sportów walki. Rozgłos zyskała dzięki rywalizacji w WOCS. Tam stoczyła trzy pojedynki i tyle też odniosła zwycięstw. Dzięki temu uwagę zwróciło na nią UFC i zaprosiło do współpracy. W tej federacji pojawiła się w oktagonie tylko raz, ale nie był to dla niej udany debiut. W 2019 roku przegrała z Bea Malecki w drugiej rundzie po duszeniu zza pleców. W kolejnych występach przeszkodziła jej pandemia. W 2020 roku została wyrzucona z UFC. Powodem było wykrycie w jej organizmie dopingu. To też doprowadziło do dramatycznych chwil w jej życiu.

Zobacz wideo "Wymarzona śmierć". Wstrząsające wyznanie zawodnika Fame: Błagałem lekarza

Duda Santana zmarnowała karierę. Depresja i narkotyki zaprowadziły ją na ulicę

Brazylijka popadła w depresję, a także uzależniła się od narkotyków. Nałóg przejął nad nią kontrolę. 

Na tyle, że jest w stanie sprzedać ciało, by... kupić papierosy. - Zaczyna się od jointa, a kończy, prostytuując się za narkotyki. Teraz oddaję się za papierosa - mówiła w jednym z nagrań, cytowana przez portal telegraf.rs.

To wszystko doprowadziło do tego, że stała się bezdomna. Wylądowała na ulicy i nie może liczyć na pomoc rodziny. Ta po prostu się od niej odwróciła. - Moi bliscy nie są w stanie zrozumieć, że jestem chora. Uzależnienie to smutna sprawa. Czasami jestem w stanie wytrzymać bez palenia kilka dni i wtedy zaczynam się cieszyć. Mówię sobie: "Wracam do oktagonu!". Ale co z tego. Później pojawia się jakaś drobnostka, przygnębia mnie, popadam w depresję i znów wracam do nałogu narotykowego - mówiła.

Duda Santana wciąż wierzy w lepsze jutro

I choć już kilka razy próbowała wyjść na prostą bez efektów, to wciąż wierzy, że kiedyś wygra z tym nałogiem. Porównała się do kilku postaci z Biblii, którym Bóg wszystko odebrał, testował ich, a później oddał to, co im należne. I liczy na to, że w jej przypadku będzie podobnie. Co więcej, marzy o powrocie do klatki i stoczeniu kolejnych walk.

Zobacz też: Adamek wyłożył karty na stół ws. tego, co teraz robi Donald Trump. 

Mimo że rodzina się od niej odwróciła, to nie jest sama. Może liczyć na wsparcie jednego z kościołów ewangelickich, który rzekomo dostarcza jej jedzenie, a także kolegów z UFC. Ci zrobili nawet zrzutkę, by kupić jej produkty spożywcze. Duda Santana nie jest aktywna w mediach społecznościowych. Ostatni z postów na Instagramie wrzuciła 15 czerwca 2018 roku, a więc niemal siedem lat temu.

Więcej o: