Najszybszy nokaut w historii! Cztery sekundy i Polakowi zgasło światło

To były prawdopodobnie najbardziej bolesne cztery sekundy w życiu Damiana Jędrzejczyka. Tylko tyle zajęła walka Polaka z Robelisem Despaigne na gali Karate Combat 51. Kubańczyk wyprowadził dwa ekspresowe ciosy i zaliczył najszybszą wygraną w historii organizacji. Walka trwała krócej, niż zawodnicy wychodzili do ringu.
Damian Jędrzeczyk znokautowany w 4 sekundy
Screenshot: https://x.com/KarateCombat/status/1869920466967703844

Damian Jędrzejczyk na gali Karate Combat 51 zmierzył się z Robelisem Despaigne, czyli byłym zawodnikiem UFC z Kuby. Niestety zawodnik, którego rekord w MMA to 5-2, bardzo szybko pokazał reprezentantowi Polski swoją zabójczą siłę.

Zobacz wideo Kosecki o obrazkach w mediach z szatni piłkarskiej: To wszystko jest tak udawane i klejone

Polak brutalnie znokautowany przez byłego zawodnika UFC. Najszybsza walka w historii

Gala organizacji Karate Combat odbyła się w czwartek 19 grudnia i niestety Damian Jędrzejczyk nie będzie wspominał tego dnia najlepiej. Wszystko dlatego, że Polak dłużej wchodził do ringu, niż trwała jego walka z przeciwnikiem z Kuby. 

Tuż po starcie pojedynku Jędrzejczyk próbował wyprowadzić lewy prosty i nadział się na kopnięcie w korpus. Odsłonięty chciał jednak nadal napierać, a rywal brutalnie to wykorzystał. Kubańczyk wyprowadził zamaszysty sierpowy zza głowy, trafił w okolice ucha i posłał reprezentanta Polski na matę. Drugi cios okazał się jednocześnie ostatnim w tym starciu. 

Jędrzejczyk padł na ziemię, a sędzia bez zastanowienia przerwał pojedynek. Ten trwał zaledwie cztery sekundy. "Najszybszy nokaut w historii Karate Combat autorstwa Robelisa Despaigne" - napisał oficjalny profil organizacji, publikując wideo z walki. 

Fani w komentarzach są zachwyceni sposobem, w jaki 36-letni zawodnik z przeszłością w UFC wygrał starcie. "Specjalny sposób na debiut w tej lidze" - czytamy w jednym z komentarzy. "Wow, to było bardzo szybkie" - pisze kolejny z internautów. "Czy to aby nie jest najszybszy nokaut w historii świata?" - pyta inny kibic. 

Despaigne udowodnił, że jego pobyt w UFC nie był przypadkiem. Zresztą Kubańczyk w najlepszej federacji świata zaczął od czterech zwycięstw, a później przegrał dwie walki i został pożegnany. Starcie z Jędrzejczykiem było dla niego pierwszym oficjalnym po odejściu z UFC. 

Więcej o: