Filip Chajzer na gali FAME MMA 22 na Stadionie Narodowym miał zmierzy się z Tomaszem "Gimperem" Działowym, a więc popularnym twórcą internetowym. Dziennikarz i od niedawna właściciel sieci kebabów pojawił się już na konferencji prasowej organizacji, gdzie opowiadał nawet o uzależnieniu od narkotyków. Wydaje się jednak, że Chajzer rozmyślił się i na nieco ponad miesiąc przed galą rezygnuje z pojedynku.
Chajzer na swoim Facebooku opublikował zaskakujący wpis. W nim oświadczył, że walczył dla FAME MMA nie będzie. "Gimper WAFLU. Wyzywam Cię na pojedynek. Formuła K1. Na wadze zejdę do 90kg w dniu walki. Tylko nie w FAME MMA. Straciłem zaufanie biznesowe do tej organizacji. TO WAŻNE - Oficjalnie przez krzywe ruchy FAME MMA rezygnuję z udziału w walce z Tobą na PGE NARODOWY. Zrywam umowę, która chyba była i tak niewiele warta. Ja w biznesie jestem sztywny, druga strona mniej. Szczegóły zostawię dla siebie" - napisał dziennikarz, zwracając się do rywala.
"Krzywe ruchy", "jestem sztywny", czy "waflu" to raczej mało dyplomatyczne określenia, a więc można domyślić się, że Chajzer zdecydował się na dość nerwowy ruch. Wpisu nie ma już w jego mediach społecznościowych. W jego dalszej części widniało również kolejne wyzwanie Gimpera na walkę, ale tym razem bez kontraktów i pieniędzy.
"Przyjmiesz, czy jesteś czereśnia łasa na kasę?" - pisał Chajzer, który jeszcze niedawno sam wyzywał innych przeciwników na walkę dla jednej z federacji, a więc nie za darmo. "No debil" - odpisał jedynie Gimper na relacji w serwisie Instagram.
A co na to wszystko FAME MMA? "Jesteśmy zaskoczeni wpisem Filipa Chajzera na Facebooku. Kontaktujemy się z jego managerką, aby ustalić, czy wpis jest zgodny z prawdą. Po wyjaśnieniu sytuacji i poznaniu stanu faktycznego będziemy mogli podjąć dalsze kroki" - zakomunikowała federacja cytowana przez "Super Express".
Galę FAME MMA 22 zaplanowano na 31 sierpnia na Stadionie Nardowym w Warszawie. Na razie nie wiadomo, czy faktycznie Chajzer na niej nie zawalczy. Na karcie walk nie brakuje jednak znanych nazwisk, takich jak Tomasz Adamek, Krzysztof "Diablo" Włodarczyk, czy Kamil Łaszczyk.