Chociaż jakiś czas temu Filip Chajzer zapowiadał, że nie wstąpi do świata freak fightów, to pieniądze potrafią zmienić wszystko. Na gali Fame MMA 22 celebryta ma zmierzyć się z Tomaszem "Gimperem" Działowym. W grudniu zeszłego roku Chajzer zawitał w podcaście Wojewódzki&Kędzierski. W pewnym momencie został zapytany o udział we freak-fightach. - A dostałeś taką propozycję? - zagaił Kuba Wojewódzki. - Tak. Jezus, jakie pieniądze, Boże! - odpowiedział prezenter, po czym dodał po chwili: - Dużo, bańka (milion złotych) za jedną walkę - wyjawił.
Jak można było się spodziewać - na Chajzera wylała się ogromna krytyka, na którą odpowiedział w kontrowersyjny sposób. "Piszą, że jestem sprzedajną K***Ą…. I to jest wielki merytoryczny błąd, bo ja jestem najdroższą w mieście sprzedajną K***Ą. Piszą też, że mówiłem u Wojewódzkiego, że nie przyjmę takiej propozycji, bo trzeba mieć godność. No to patrzcie - zmieniłem zdanie. I co? I nic" - napisał w mediach społecznościowych.
Ostatecznie wiele wskazuje na to, że Chajzer nie zarobi za walkę zapowiadaną "bańkę", a jednak troszkę mniej. Ile? Według informacji przekazanych przez portal o2.pl wynagrodzenie celebryty za starcie z "Gimperem" wyniesie około 600-700 tysięcy złotych.
- Jak długo musieliśmy czekać na decyzję? Chwilę to trwało. Filip chciał poznać wszystkie szczegóły na temat walki, formułę, prosił o informacje na temat naszej organizacji. Ostatecznie zgodził się na walkę - powiedział portalowi Michał Jurczyga, rzecznik prasowy Fame MMA.
Gala Fame MMA 22 odbędzie się w sobotę 31 sierpnia na Stadionie Narodowym w Warszawie. Poza walką Chajzera z "Gimperem" kibice zobaczą m.in. starcie Tomasza Adamka z Kasjuszem "Don Kasjo" Życińskim.